O Psie KtRy JeźDził Koleją?

O czym jest lektura O psie, który jeździł koleją?

O psie, który jeździł koleją „O psie, który jeździł koleją” to książka, która rozczula nie tylko miłośników tych zwierząt! Jest, co sprawia, że już w dzieciństwie młody człowiek może sięgnąć po historię dzielnego czworonoga. Książka Romana Pisarskiego oparta jest na prawdziwej historii.

Jej pierwowzorem był Lampo, kundelek pochodzący z Włoch. W latach 50. ubiegłego wieku żył we Włoszech wyjątkowy pies. Lampo żył we Włoszech w latach 50. Posiadał niebywałą, jak na psa umiejętność – potrafił samodzielnie podróżować koleją. Dzielny piesek zdawał się zawsze trafiać tam, gdzie chciał pojechać.

Historia pieska opisanego w książce O psie, który jeździł koleją podbiła serca polskich czytelników. Roman Pilarski opowiada historię Lampo, a także ludzi, których pies spotkał na swej drodze. „O psie, który jeździł koleją” to historia przyjaźni miedzy człowiekiem i jego najlepszym przyjacielem.

  • To opowieść o przywiązaniu, tęsknocie i prawdziwym oddaniu.
  • Opinie o książce (.) Pies tak pokochał zawiadowcę i jego dzieci, że zawsze potrafił do nich wrócić, nawet będąc w podróży setki kilometrów od Marittimy.
  • Jego oddanie, miłość i poświęcenie poruszają kolejne pokolenia młodych czytelników.
  • Bardzo cieszy więc fakt, iż w kanonie lektur szkolnych jest właśnie ta książka.

Jej treść zmusza maluchy do refleksji, ucząc przy tym empatii i pokazując, jak wielka więź może łączyć psa i człowieka (.) testowanieartdzieciece.blogspot.com Książka skłania do przemyśleń, chociaż z pozoru wydaje się być zwykłą, lekką lekturą o zwierzaku.

Lampo to przeuroczy psiak, kochający zwiadowcę i jego dzieci. Myślę, a właściwie jestem tego najzupełniej pewna, że główny bohater przypadnie młodemu odbiorcy do gustu (.) czytambolubieo.blogspot.com Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia – dodaję do moich ulubionych sklepów. magdape Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam. Beata Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem.

Polecam. Agnieszka Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj. Zosia Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej.

Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. Joanna Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone. Frau Sonne Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana.

Polecam. agnes352 Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie. natka2817 Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz. Paula Korzystamy z plików cookies. Warunki przechowywania i dostępu do cookies możesz ustawić w Twojej przeglądarce.

: O psie, który jeździł koleją

Czy historia Lampo jest prawdziwa?

Kolejną lekturą klasy III jest książka Romana Pisarskiego „O psie, który jeździł koleją”. Uczniowie zapoznali się z lekturą w formie audiobooka. Oczywiście warto zaznaczyć, że audiobooki nie zastępują i nie powinny zastąpić dzieciom książek papierowych, ale w obecnej sytuacji audiobook okazał się bardzo dobrym rozwiązaniem.

  1. O psie, który jeździł koleją” to historia przyjaźni miedzy człowiekiem i zwierzęciem, przywiązania, tęsknoty i prawdziwego oddania.
  2. Od lat kochana jest przez kolejne pokolenia dzieci, dla wielu stała się jedną z najważniejszych książek dzieciństwa.
  3. Ciekawostka: Mieszaniec Lampo żył naprawdę w latach 50.

XX wieku. Samodzielnie podróżował pociągami, przez co stał się najczęściej opisywanym i fotografowanym psem tamtych czasów. W 1961 roku zginął potrącony przez pociąg i został pochowany pod akacją rosnącą przy stacji, a w rok później postawiono mu tam mały pomnik.

Jak się kończy film O psie, który jeździł koleją?

Abstrahując od jakości samego filmu, który okazuje się przydługą, przesłodzoną i przede wszystkim nudną reklamą PKP, na zakończenie „O psie, który jeździł koleją” nie ma co narzekać. Twórcy nie zdecydowali się bowiem na realizację wiernej adaptacji noweli Romana Pisarskiego, tylko postanowili zaserwować nam jej duchowego spadkobiercę.

Zachowują kilka znanych z oryginału motywów fabularnych, a wszystko dookoła opowiadają po swojemu. Dzięki temu oszczędzają nam traumy, jakiej doznaliśmy czytając lekturę w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Co to w ogóle za pomysł, żeby kazać dzieciom czytać nowelę, w której na sam koniec tragiczną śmiercią ginie pies ? W materiałach prasowych polskiego filmu od początku podkreśla się, że nie dostajemy tutaj powtórki z wątpliwej rozrywki, tylko „najpiękniejszą historię przyjaźni z happy endem”.

Lampo udaje się nie tylko uratować Zuzię śmiercią pod kołami pociągu, ale też sam uchodzi z życiem. „Uff” – podczas seansu wydacie odgłos ulgi. Tak to właśnie powinno wyglądać! Czytaj także: Najlepsze filmy o psach. Kocham je i nie cierpię zarazem

Czego uczy nas książka O psie, który jeździł koleją?

Pies odwdzięcza mu się w najbardziej wzruszający sposób, jaki tylko jest możliwy – oddaje w ofierze swoje życie, ratując córeczkę ukochanego pana przed śmiercią pod kołami pociągu. Książka uczy nas, jak wielkie serce mają zwierzęta i jak mocno potrafią kochać.

Dlaczego Lampo zginął?

Pies Lampo – Mieszaniec Lampo żył naprawdę w latach 50. XX wieku. Samodzielnie podróżował pociągami, przez co stał się najczęściej opisywanym i fotografowanym psem tamtych czasów. W 1961 zginął potrącony przez pociąg i został pochowany pod akacją rosnącą przy stacji, a rok później postawiono mu pomnik.

Kim był wuj zawiadowca?

Wuj zawiadowcy stacji – tymczasowy opiekun zwierzaka.

Kto uratował Lampo po wypadku?

15 – Zawiadowca był właśnie w kancelarii, gdy Lampo wszedł na stację. W kilka minut później wszyscy na stacji wiedzieli już, że wrócił. Kolejarze oglądali jego ślady po ranach, domyślali się, dlaczego nie było go tak długo, i ukradkiem ocierali łzy. Dzieci zawiadowcy, gdy tylko dowiedziały się, że pies wrócił, przyjechały na stację, żeby się z nim przywitać.

See also:  Sernik Z Wiaderka, KtRy Zawsze Wychodzi?

Następnego dnia na stację przyjechał nieznajomy kolejarz. Okazało się, że to on pomógł Lampo wsiąść do pociągu przejeżdżającego przez Marittimę. Opowiadał, że psa przekazał mu kolega, jadący pociągiem z dalekiego południa. Tam przypomniano sobie o wypadku z psem, potem rozpoznał go kelner, który widział psa jesienią jadącego w pociągu na południe.

Tego samego dnia zadzwonił znajomy redaktor, który też dowiedział się o powrocie niezwykłego podróżnika. Po kilku dniach znowu ukazał się artykuł w gazecie. Były tam również fotografie stacji, a nawet fotografie dzieci zawiadowcy. Zjawili się również wysłannicy rzymskiej telewizji, a jeden kompozytor ułożył piosenkę o Lampo, którą nadawano w radio.

Co zawiadowca kupił psu Lampo?

6 – Stało się zwyczajem, że wieczorem Lampo wracał z zawiadowcą do Piombino, a po kolacji jechał z powrotem na stację w Marittimie. Dzieci uwielbiały się z nim bawić i nie mogły zrozumieć, dlaczego po kolacji Lampo wymykał się z powrotem na stację. Nie pomagało zamykanie drzwi, pies skakał na klamkę i piszczał.

  • Trzeba było go wypuścić.
  • Przez kilka dni zawiadowca i dzieci odprowadzali go, potem jednak przestali.
  • Zawiadowca dobrze wiedział, że Lampo sam sobie świetnie poradzi.
  • Codziennie rano Lampo witał serdecznie swojego pana, jadł razem z nim śniadanie, a potem zaczynali obchód stacji.
  • Lubił chodzić z ekipą remontową na tory, a tam podawał i odkładał wskazane klucze i narzędzia.

W południe zjadał przygotowaną w bufecie porcję na obiad, a potem razem z zawiadowcą odprawiał pociągi. Zawiadowca śmiał się i mówił, że kupi dla Lampo czapkę. Takim był dobrym kolejarzem. Marittima stała się domem dla Lampo, a kolejarze przyjęli go do swojej brygady.

Kto uratował Lampo?

Lampo zginął śmiercią tragiczną – został rozjechany przez pociąg, ponieważ uratował małą córeczkę kolejarza – Adele.

Kto pomógł pieskowi po wypadku pies który jeździł koleją?

Na stację zostaje wezwany weterynarz, który pomaga Lampo odzyskać siły. Po kilku dniach do zawiadowcy dzwoni naczelnik kolei, który pozwala zawiadowcy zatrzymać psa. Lampo wraca do zdrowia, a zawiadowcę w pracy coraz częściej odwiedzają dzieci.

Czy historia O psie, który jeździł koleją jest prawdziwa?

Opis – Historia o psie, który jeździł koleją wydarzyła się naprawdę. Lampo mieszkał we Włoszech, potrafił podróżować pociągami i dojechać tam, gdzie chciał. Jego losy opisał Roman Pisarski i to dzięki niemu dzieci w Polsce mogą poznać tego wyjątkowego psa.

W jakich miastach był pies który jeździł koleją?

Rzym, Turyn, Reggio, Rapallo, Paola, Palmi, Sapri. Przez pewien czas Lampo mieszkał razem z wu- jem zawiadowcy w Palermo na Sycylii. Na Sycylii też jeździł pociągami i dotarł do miejscowości Patti i do Messyny.

Co po włosku oznacza imię psa Lampo?

Lampo, co po włosku znaczy Błyskawica, zdobył sławę w całym kraju.

Dlaczego Lampo jest mądrym psem?

Lampo to mądry pies, bo zawsze wracał do Marittimy, był posłuszny zawiadowcy oraz uratował córkę zawiadowcy.

Dlaczego Lampo ciągle wracal?

Lampo ciągle wracał do Marittimy, ponieważ przywiązał się do kolejarza.

Kto nazwał psa Lampo?

Przed odjazdem do domu zawiadowca poszedł z psem do bufetu na podwieczorek. Wszyscy byli pod wrażeniem psa. Jeden z kolejarzy wpadł na pomysł, by nazwać psa Lampo. To imię bardzo spodobało się zawiadowcy i pasowało do tego zwierzęcia, który był żywy jak iskra i miał jasną pręgę na grzbiecie.

Dlaczego pies przestał jeść w bufecie na stacji?

Gdzie zawiadowca stacji przygarnął psa? Dlaczego pies przestał jadać w bufecie na stacji? Jedzenie mu nie smakowało.

Z jakiej rasy był Lampo?

Wygląd psa Lampo – Słynny pies jeżdżący koleją po pięknych Włoszech jest kudłatym kundlem podobnym trochę do owczarka, a trochę do szpica, Ma wesołą mordkę ozdobioną po bokach spiczastymi uszami, z których jedno sterczy ku górze, wyczulone na najlżejsze nawet dźwięki, drugie zaś opada na dół, nadając zwierzęciu jednocześnie zawadiacki i pocieszny wygląd,

Jak pies Lampo uratował Adele?

O PSIE, KTÓRY JEZDZIŁ KOLEJĄ admin, śr., 11/12/2008 – 17:38 I Włochy porównane do buta z wielką cholewą ze względu na kształt jaki przyjmują na mapie. Opis pięknych włoskich miasteczek i rozpościerającego się nad tym krajem nieba. Autor zapewnia nas, że opowie nam historię o pewnym psie i rodzinie oraz o wielkiej przyjaźni, która rzekomo wydarzyła się na prawdę.

Upalny lipcowy dzień na stacji Marittima. Wjeżdża pociąg z Turynu do Włoch. Z pociągu wyskakuje pies. Łasi się do zwiadowcy (osoba, która odgwizduje odjazd pociągu), wypija wodę z kamiennego zbiornika, a następnie leci za zwiadowcą i drapie drzwi jego biura. (Pies był kudłaty trochę podobny do szpica, a trochę do owczarka.

Miał wesołe oczy. Jedno ucho sterczało mu ostro do góry, drugie na dół.) Zwiadowca Karmi pasa i postanawia się nim zaopiekować. II Zwiadowca mieszkał 20 km od stacji Marittima w miejscowości Piombino. Do czasu powrotu do domu zaprzyjaźnia się z psem. Był z nim w przy stacyjnym bufecie.

  1. Zwiadowca nazywa psa Lamp (Błyskawica) Zwiadowca nie może zabrać psa do pociągu gdyż zabraniają tego przepisy.
  2. Pies biegnie za pociągiem po wąskiej ścieżce wzdłuż torów, zachęca go zwiadowca wyglądający przez okno.
  3. W pewnym momencie męczy się jednak i za przyzwoleniem zwiadowcy zatrzymuje się i siada.

III Nazajutrz zwiadowca wraca do pracy w Marittimie. Wbrew jego najśmielszym oczekiwaniom Lampo czeka na niego w kacie korytarza. Radosne powitanie psa i zwiadowcy. Zwiadowca karmi pasa. Nadjeżdża pociąg gdy zwiadowca idzie ogłosić odjazd pociągu Lampo podąża wraz z nim.

  • Pies odszczekuje odjazd pociągu i unosił łapę do góry.
  • IV Kolejarz łamie przepisy i po kryjomu przewozi psa do Piombino – gdzie mieszka wraz z rodziną.
  • Z powodu przybycia Lampo najbardziej zadowolone są dzieci zwiadowcy – Gina i Roberto.
  • Dowiadujemy się, że kolejarz ma również małą córeczkę Adelę.
  • Nawet jego żona wydaje się być zadowolona na widok psa, widząc jego kulturalne zachowanie stwierdza, że nie powinien sprawiać kłopotów.
See also:  Co Czuje Facet KtRy Zdradził?

Wieczorem, po kolacji zwiadowca wychodzi z psem na spacer. Ten nagle biegnie w stronę stacji, a potem po krótkim zawahaniu wskakuje do stojącego przy peronie pociągu i odjeżdża. V Następnego ranka kolejarz jedzie do pracy w Maritimie, po drodze rozważa o nagłej ucieczce Lampo.

Gdy przyjeżdża nie może uwierzyć własnym oczom – pies czekał na niego w jego biurze. VI Lampo co wieczór jeździ z kolejarzem do Piombino. Bawił się tam z dziećmi, a po kolacji wracał ostatnim pociągiem do Marittimy gdzie pilnował biura. Rano witał serdecznie zwiadowcę i szedł z nim na obchód stacji. Stacja w Marittimie stała się jego domem, wszyscy tam znali już dobrze psa.

Zdarzało się, że pies pomagał pobliskim robotnikom przy pracy. Stolarz stacyjny zrobił nawet skrzynkę dla psa, którą ustawiono w korytarzu kancelarii. VII Gruby właściciel winnicy, który często przychodził z osiołkiem na stację odbierać paczki przesłane mu koleją namawia zwiadowce by tan sprzedał mu psa.

  • Olejarz nie brał jednak takiej opcji pod uwagę.
  • Nie przeżyłby rozstania z kundlem.
  • Następnie prosi psa by ten nie ważył się go nigdy opuścić – uciec lub odejść z kimś nieznajomym.
  • VIII Kończy się lato, winiarz przychodzi na stację coraz częściej.
  • Lampo coraz rzadziej pojawia się w bufecie stacyjny.
  • Olejarze zastanawiają się gdzie psie je posiłki skoro nie przychodzi do bufetu.

Pewnego razu zwiadowca śledząc psa zaszył się w budce stacyjnej po drugiej stronie toru. Okazało się, że pies przychodzi tam każdego popołudnia na obiad. Posiłek wyrzuca mu kucharz wagonu restauracyjnego z zajeżdżającego o tej porze ekspresu. IX Pies przepadł.

Nie ma go ani na stacji ani u winiarza ani w Piombino. Wszyscy pogrążają się w smutku. Po kolacji kolejarz postanawia wrócić do Marittimy by poszukać psa. Pies jednak przyjechał dopiero nazajutrz popołudniowym pociągiem z Turynu. Zwiadowca jest lekko rozgniewany na psa, ale jednocześnie cieszy się z jego odnalezienia.

X O Lampo i jego wyczynach – podróż do Turynu – robi się głośno w całym miasteczku. Na stacje zaglądają ciekawscy. Niektóre paniusie uznają psa za zwykłego kundla. Aptekarz stwierdza jednak, że kundle to w gruncie rzeczy najmądrzejsze z psów. Lampo pełni swoja „służbę” na dworcu jako dozorca.

Wieczorami jeździ na kolację do Piombino. Pewnego dnia znika jednak ponownie. Zwiadowca wydzwania po różnych stacjach, wypytując o psa. Spotyka się jednak z kpiną i naśmiewaniem. Psa nie znajduje ani w Turynie, ani na północy Włoch, ani na południu. W końcu kolejarzowi udaje się go odnaleźć w odległym Rzymie.

XI Lampo staje się powoli słynny w całych Włoszech, a to ze względu na jego nieustanne podróże. Stacja Marittima, o której do tej pory mało kto słyszał również zyskuje powszechny rozgłos. Niektórzy jak kolejarz z Rapallo próbowali nawet przyswoić sobie psa – ten jednak zawsze się wymykał.

Lampo zainteresowała się nawet gazeta. W jednej z nich ukazał się obszerny artykuł zatytułowany „Lampo to urodzony podróżnik”. XII Lampo jest w pociągu, mija właśnie stację Sapri – oddaloną prawie tysiąc kilometrów od Marittimy. kelner wagonu restauracyjnego oferuje psu kawałek mięsa. Lampo łasi się do niego.

Mężczyzna przygotowuje mu posłanie i zostawia w swoim przedziale służbowym. Kelner wraca następnie do swojej pracy, ciągle rozmyślając o psie. Gdy dojeżdża do końcowej stacji Reggio okazuje się, że drzwi przedziału służbowego są uchylone, a psa już nie ma w środku.

  1. Lampo wysiadł na wcześniejszej stacji Paola.
  2. Gdy próbował wsiąść do pociągu powrotnego nie mógł przebić się przez tłum ludzi stojący na peronie, był odpychany przez napierających do wagonu ludzi.
  3. W końcu wskakuje do ruszającego pociągu.
  4. Przytrzasnęły go jednak zamykające się automatyczne drzwi.
  5. Toś nagle zauważa psa i krzyczy „Ratunku! Niech ktoś zatrzyma pociąg.

” Wtem ktoś pociąga za hamulec ręczny. Na miejsce zdarzenia zbiega się wielu ciekawskich oraz konduktorzy pociągu. Psa jednak już nie ma. XIII Lampo ma złamane dwa żebra i nogę. Pies leży w kępie krzaków obok nasypu kolejowego. Po dwóch godzinach od całego zdarzenia psa znalazła jakaś wieśniaczka idąca z osiołkiem.

Obieta lituje się nad zwierzęciem i zabiera psa ze sobą. Jej mąż Pietro, owczarz nastawia mu złamane kości. Starsze małżeństwo opiekuje się psem. Nastaje zima. Lampo leży na posłaniu w domu ubogich staruszków. XIV Zwiadowca zaczyna się martwić dłuższą nieobecnością swego pupilka. Boi się, że ktoś mógł go porwać.

Zleca ogłoszenie w gazecie komunikatu o zaginięciu psa. Odpisują na nie różni ludzie, nikt jednak nie daje żadnej konkretnej informacji o Lampo. Kolejarz postanawia ponownie zamieścić ogłoszenie jednak i tym razem nic to nie daje. – Na wiosnę Lampo wraca do sił.

  • Pies chodzi smutny po ogrodzie.
  • Staruszek nie wie co mu dolega i jak temu zaradzić.
  • Pewnego dnia Lampo znika.
  • Pietro nie jest tym jednak zbytnio zdziwiony, wiedział bowiem, że pies musiał bardzo tęsknić za swoim poprzednim właścicielem.
  • XV Lampo wraca do Marittimy.
  • Jego powrót wywołuje zarówno wielkie zdziwienie jak i euforię.

Zwiadowca zabiera wieczorem psa do Piombino. Następnie robi dzieciom małą niespodziankę. Podczas wieczornej zabawy z psem, mały Roberto zauważa ślad złamania na ciele psa. Wszystko staje się jasne dlaczego psa nie było przez tak długi okres. Następnego dnia psa odwiedza kolejarz, który pomógł mu wrócić do Marittimy z południowych Włoch.

  1. Opowiada o jego przygodach.
  2. Wkrótce w gazecie pojawia się artykuł zatytułowany: „Lampo, który zawsze wraca”.
  3. W Marittimie zjawia się nawet telewizja, a w radiu pojawiają się audycje o niezwykłym psie.
  4. Pewnego razu zjawił się nawet jakiś amerykański filmowiec, który próbował odkupić psa – ten jednak nie był na sprzedaż za żadne skarby świata.

XVI Zwiadowca dostaje reprymendę od naczelnika dyrekcji stacji. Ten upomina kolejarza, że stacja to nie cyrk ani ogród zoologiczny. Jest rozzłoszczony tym całym szumem medialnym jaki wywołał Lampo. Naczelnik doradza zwiadowcy by albo uwiązał psa albo sprzedał go w dobre ręce.

Ten nie może jednak tego zrobić. Postanawia więc wysłać psa do Palermo, na Sycylii gdzie mieszka jego wuj, wdowiec. XVII Wuj zgadza się przyjąć psa. W dostarczeniu Lampo pomaga młody telegrafista, który ma w Neapolu przekazać pasa na statek zaprzyjaźnionemu marynarzowi. Statkiem pies ma zaś trafić na wyspę – Sycylię.

See also:  To Czarny Ptak KtóRy Odlatuje Z Polski Na Zimę?

Wszystko odbywa się w tajemnicy. Okazuje się jednak, że tuż za Rzymem w Velletrii, Lampo wymyka się telegrafiście i zwiewa z pociągu. Zwiadowca podjął kolejną próbę wysłania psa, ale i tym razem wraca on do Marittimy. Ostatecznie postanawia dostarczyć kundla osobiście do Neapolu.

  • XVIII Po miesiącu od wysłania Lampo na Sycylię, kolejarz zdradza dzieciom swoją tajemnicę.
  • Wtem dochodzi list z informacją o szczęśliwym dostarczeniu psa do wuja zwiadowcy.
  • XIX Do Marittimy przybywa jakiś kolejarz, który twierdzi, że widział Lampo na stacji w Reggio – podobno pies wsiadał tam do pośpiesznego.

List od wuja na zapytanie o Lampo potwierdza zniknięcie psa. Całkiem prawdopodobne jest, że udało mu się wydostać z Sycylii i wrócić do Włoch. Wszyscy oczekują powrotu Lampo. Jedynie bufeciarz jak zwykle ma pesymistyczne przeczucia. Jednej z jesiennych nocy jeden z kolejarzy przywozi do zwiadowcy psa zawiniętego w koc – jest to Lampo.

  • Jest poobijany, ma rany na ciele i całkowicie wyczerpany – ledwo dyszy.
  • Mimo wszystko wszyscy cieszą się z jego powrotu.
  • XX Cała brygada dworcowa zajęła się psem.
  • Lampo powoli dochodzi do zdrowia, leżąc w korytarzu kancelarii stacyjnej.
  • Nawet naczelnik zmienił zdanie co do psa i życzył mu szybkiego powrotu do zdrowia.

Dzieci odwiedzają prawie codziennie psa u ojca. Pewnego razu do Marittimy przyjeżdża nawet mała Adela z matką. Dziewczynka umie już chodzić. Nagle zwiadowca zastaje przerażającą sytuację – Adela bawi się na trzecim torze, na który zaraz ma wjechać pociąg.

  1. Na widok jadącego pociągu wszyscy spodziewają się najgorszego.
  2. Wtem na tory, pod pędzący pociąg wpada Lampo i wyciąga dziewczynkę.
  3. Pies mimo, że uratował córkę zwiadowcy sam poświęcił za nią własne życie.
  4. Autor utworu Roman Pisarski zapewnia, że opisana historia wydarzyła się naprawdę, a psa bohatera pochowano blisko budynku stacyjnego – do dziś w Marittimie przetrwała pamięć o wiernym Lampo.

autor: Michał Ziobro : O PSIE, KTÓRY JEZDZIŁ KOLEJĄ

Jakie miasta odwiedził Lampo po kolei?

Wspomniane są miasta, do których podróżuje Lampo – Turyn, Rzym, Paola, Rapallo, Reggio – oraz wyspa Sycylia, na której mieszka wuj kolejarza.

Kto zaopiekował się psem Lampo?

Lampo został schwytany przez naczelnika stacji. Kto uratował psa Lampo i zaopiekował się nim, kiedy pies był ciężko ranny po wypadku? Biedna rodzina owczarza.

Czy historia O psie, który jeździł koleją jest prawdziwa?

Opis – Historia o psie, który jeździł koleją wydarzyła się naprawdę. Lampo mieszkał we Włoszech, potrafił podróżować pociągami i dojechać tam, gdzie chciał. Jego losy opisał Roman Pisarski i to dzięki niemu dzieci w Polsce mogą poznać tego wyjątkowego psa.

Jak napisać opis psa Lampo?

Lampo był kudłatym kundlem trochę podobnym do owczarka i szpica. Miał wesoły, przyjazny pyszczek i spiczaste uszy. Jedno ucho sterczało ku górze, a drugie opadało w dół, nadając zwierzęciu zawadiacki wygląd. Lampo miał inteligentne spojrzenie.

Co po włosku oznacza imię psa Lampo?

Lampo, co po włosku znaczy Błyskawica, zdobył sławę w całym kraju.

Dlaczego podoba mi się książka O psie, który jeździł koleją?

Podstawówka kojarzy mi się z wieloma lekturami, jednymi lepszymi, innymi gorszymi. Jedną z najwspanialszych jest książka Romana Pisarskiego „O psie, który jeździł koleją”. Pamiętam jakie wrażenie na mnie wywarła, kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką, chyba nawet się rozpłakałam.

  • Wątpię żeby była osoba, która jej nie czytała, ale mimo wszystko streszczę te opowiadanie, bo na pewno nie każdy pamięta je dokładnie.
  • Tytułowy pies to Lampo, który przyjechał pociągiem do Marittimy, rzymskim pociągiem.
  • Jak opisuje go autor: „Było to bardzo miłe kudłate psisko podobne trochę do szpica, a trochę do owczarka,Oczy miało wesołe i szelmowskie.

Jedno ucho sterczało ostro do góry, drugie opadało w dół. Nadawało to psu pocieszny, a zarazem zawadiacki wygląd.” I tenże właśnie psiak zdobył sympatię zawiadowcy,który pomimo licznych prób nie dał rady zabrać go na stałe do domu. Lampo siadał grzecznie na podłodze i towarzyszył rodzinie swojego nowego pana przy kolacji, a potem zawsze o tej samej godzinie wybiegał z domu, żeby zdążyć na ostatni pociąg i wracał na peron.

Całe noce warował pod biurem zawiadowcy. Lampo stał się niemalże członkiem ekipy pracowników stacji w Marittimie, wszyscy go znali. Pomagał zawiadowcy przy odprawianiu pociągów i pilnował, żeby się nie spóźnił, często też nosił narzędzia, żeby ułatwić pracę robotników przy torach. Pies często znikał, ale z biegiem czasu zawiadowca przestał się zamartwiać o niego, bo wiedział, że i tak wróci.

Czasem przybywał szybko, czasem nie było go i miesiąc, ale zawsze pojawiał się z powrotem. Wszyscy, którzy znali Lampo byli bardzo do niego przywiązani, zwłaszcza rodzina zawiadowcy. Na pewno każdy pamięta ostatnie strony tej książki, gdy nastąpił moment, z którym najtrudniej się pogodzić.

  • Mała Adele, córka zawiadowcy bawiła się na torach, gdy nadjeżdżał pociąg pospieszny, nikt nie zdążyłby już do niej dobiec.
  • Nikt oprócz Lampo, który poświęcił swoje życie, żeby ocalić dziewczynkę.
  • W tym momencie warto przypomnieć, że cała ta historia nie jest wymysłem autora, a wydarzyła się naprawdę.
  • Po dziś dzień, w podziwie dla bohaterskiego czynu psa, na stacji w Marittinie stoi pomnik, ukazujący Lampo.

„O psie, który jeździł koleją” to wspaniała lektura dla młodego czytelnika, prostym językiem, który nie sprawia trudności w zrozumieniu, o czym jest mowa. Po raz kolejny przekonujemy się jak wielka jest wierność psa i jego miłość do ludzi, którzy otaczają go opieką, do jego rodziny.

Pies to naprawdę największy przyjaciel człowieka, zdolny do wszelkich poświęceń, jeżeli zachodzi taka potrzeba. Jeżeli jest jakaś książka, którą obowiązkowo powinien przeczytać każdy, to właśnie ta. Przy niej przynajmniej dziecko nie może wymawiać się grubością lektury, bo taką ilość stron jest w stanie przeczytać w czasie dość krótkim, a pamiętam, że co niektórzy nawet w tym przypadku posiłkowali się streszczeniem.

Tę wzruszającą historię, o bohaterskim psie i wielkiej sile miłości oraz przywiązania, pomiędzy nim, a jego panem, polecam każdemu bez wyjątku.