Dlaczego Alkoholik Wyzywa

Kogo obwinia alkoholik?

Manipulacje bliskimi – Innym rodzajem negatywnego oddziaływania alkoholika na otoczenie jest manipulacja bliskimi, a wśród niej zwłaszcza manipulacja żoną. Chory cierpiący z powodu uzależnienia w sposób naturalny przerzuca swoją winę na inne osoby. Nic dziwnego, że są to jego najbliżsi.

Przekłada odpowiedzialność za własny nałóg na innych, obwiniając ich za swoje zachowanie. Skutki takiego działania zwykle najdotkliwsze są dla współmałżonka i dzieci chorego. Manipulacje alkoholika wywołują określone zmiany w psychice osób mu najbliższych, które co prawda są odwracalne, ale jedynie w wyniku długotrwałej psychoterapii,

Alkoholizm w rodzinie jest zatem złożonym problemem o długotrwałych i skomplikowanych konsekwencjach. Alkoholik żyje niejako we własnym świecie. Snuje nierealne marzenia i plany. W ich centrum niemal zawsze znajduje się upragniona substancja odurzająca.

Dlaczego alkoholik wyje?

Zapaść alkoholowa – objawy i pierwsza pomoc Dlaczego Alkoholik Wyzywa Zapaść alkoholowa może wystąpić nie tylko u osób nadużywających czy uzależnionych od alkoholu, ale także u osób, które jednorazowo przyjęły nadmierną jego ilość. Dlaczego pierwsze objawy zapaści alkoholowej można przegapić i co robić, gdy do niej dojdzie? Alkohol jest substancją psychoaktywną, depresantem oraz substancją toksyczną.

  • W momencie przyjęcia oddziałuje na wszystkie tkanki i organy.
  • Natomiast w pierwszych minutach czy nawet godzinach tempo jego wchłaniania przewyższa tempo metabolizowania.
  • Jednym z układów, na które wpływa alkohol jest układ krążeniowo-oddechowy.
  • Powoduje rozszerzanie naczyń krwionośnych, przyspieszenie bicia serca, przy równoczesnym osłabieniu jego siły oraz spłycenie oddechu.

Jest to normalne działanie alkoholu, które może przyczynić się jednak do wystąpienia zapaści. Czytaj też: Zapaść krążeniowa to sytuacja, w której serce wyrzuca zbyt mało krwi do krwiobiegu bądź objętość krwi w naczyniach krwionośnych jest nieadekwatnie niska do ich szerokości.

  1. W obu tych przypadkach ciśnienie krwi spada.
  2. W efekcie transportowana jest zbyt mała ilość tlenu i innych substancji odżywczych do organów.
  3. Wczesnymi objawami są nudności, wymioty, zawroty głowy, uczucie zimna i niepokój.
  4. Gdy zaburzenia się pogłębiają pojawia się przyspieszony i spłycony oddech, bladość skóry i nadmierna potliwość.

Dana osoba może zgłaszać osłabienie, uczucie duszności i nadmierne pragnienie. W dalszej kolejności może dojść do utraty przytomności, a wtedy wyczuwalne będzie szybkie, ale słabe tętno, a szybkość i płytkość oddechu ulegną nasileniu, nawet do jego zatrzymania.

Zapaść krążeniowa jest sytuacją zagrożenia życia. Zapaść alkoholowa Przyczyn zapaści krążeniowej jest wiele, ale jedną z nich jest zatrucie alkoholem, czyli przyjęcie nadmiernej jego ilości, w czasie, który nie pozwala na jego równoległe metabolizowanie. Sytuacja komplikuje się o tyle, że wczesne objawy zapaści krążeniowej, takie jak zawroty głowy czy nudności, mogą być uznane za działanie alkoholu, a nie jego nadmierną toksyczność na organizm.

Spowodować to może dalszą jego konsumpcję. Czasem również te wczesne objawy mogą nie zdążyć się ujawnić, gdy dana osoba przyjmuje alkohol w ramach różnego rodzaju zabaw alkoholowych podczas imprezy. Wtedy alkohol jest przyjmowany dość szybko, co powoduje, że jego stężone efekty następują w odroczeniu.

  1. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że ryzyko doprowadzenia do takiej sytuacji wzrasta, gdy jest się osobą palącą papierosy (pijąc alkohol zwykle więcej się pali) czy przyjmującą narkotyki.
  2. Zapaść alkoholowa może wystąpić nie tylko u osób nadużywających czy uzależnionych od alkoholu, ale także u osób, które jednorazowo przyjęły nadmierną jego ilość.

Zasadniczo podstawowym sposobem postępowania w takich sytuacjach jest zaprzestanie przyjmowania kolejnych dawek alkoholu i innych substancji psychoaktywnych. Gdy jednak dojdzie do utraty przytomności przez daną osobę, należy ułożyć ją w pozycji bocznej ustalonej, co zapobiega udławieniu i uduszeniu się wymiocinami.

Źródła:

: Zapaść alkoholowa – objawy i pierwsza pomoc

Czego nie można mówić alkoholikowi?

Alkoholik nie może być pod wpływem alkoholu; najlepiej mówić o tym, co nas dotyczy i nas boli; nie krytykować oraz nie pouczać ; zwracać się do alkoholika życzliwie.

Czy alkoholik jest chory psychicznie?

Podwójna diagnoza: zaburzenie psychiczne i uzależnienie od alkoholu. Czy istnieje depresja alkoholowa? Dlaczego Alkoholik Wyzywa Skala problemu jest ogromna. „37 proc. osób uzależnionych od alkoholu cierpi również na inne zaburzenia psychiczne, a jedna czwarta uzależnionych spełnia kryteria rozpoznania zaburzenia depresyjnego. Ponad jedna trzecia uzależnionych cierpi z powodu zaburzeń lękowych.

Kryteria uzależnienia od alkoholu spełnia około 22 proc. chorych na zaburzenia depresyjne, 18 proc. osób z zaburzeniami lękowymi, 11 proc. chorych na schizofrenię, 9 proc. osób z zaburzeniami afektywnymi dwubiegunowymi”. Dlatego równoczesne leczenie zaburzeń psychicznych współwystępujących z alkoholizmem powinno być standardem.

Tak uważa Agnieszka Kania, specjalistka psychoterapii uzależnień i naczelny terapeuta Centrum Zdrowia Psychicznego dla osób z podwójna diagnozą w Lublinie. Redakcja: Czy to nadużywanie alkoholu lub uzależnienie jest przyczyną zaburzeń psychicznych, czy też osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne szukają ukojenia w alkoholu? Co było pierwsze – jajko czy kura? Agnieszka Kania: Można powiedzieć, że to pytanie retoryczne.

Zazwyczaj nie wiadomo co jest pierwsze. Jednak kombinacja objawów choroby i uzależnienia, wzajemnie wzmacniających się, powoduje, że trudno jest ustalić pierwotną przyczynę, a używanie substancji pogarsza przebieg i rokowanie w obu sytuacjach. Dość często bywa, że zaburzenia psychiczne są efektem nadużywania substancji psychoaktywnych, czyli najpierw pojawia się uzależnienie, a potem zaburzenie psychiczne.

Głęboki smutek może pojawić się w przebiegu choroby alkoholowej, w momencie, gdy osoba uzależniona uświadamia sobie, w jak trudnej sytuacji życiowej się znalazła, gdy docierają do niej konsekwencje. Objawy depresyjne pojawiają się też w efekcie odstawienia alkoholu.

  1. Początkowo, przez okres trzech tygodni, mogą być to objawy zespołu abstynencyjnego, które jednak często przedłużają się.
  2. Pojawia się „tęsknota” za alkoholem, wchodzenie w żałobę za czymś co było ukojeniem i przynosiło ulgę.
  3. Niektórzy pacjenci nazywają taki stan „depresja alkoholowa”, ale nie ma takiego rozpoznania w klasyfikacjach medycznych.

Ale też używanie substancji wyzwala zaburzenia psychiczne lub je powoduje poprzez różnorodne mechanizmy neurobiologiczne lub pogarsza funkcjonowanie. W przebiegu intensywnego używania alkoholu mogą wystąpić zaburzenia psychotyczne, tj.: halucynoza alkoholowa czy zespół Otella.

Ale może być też odwrotnie – najpierw pojawiają się objawy choroby psychicznej. I nigdy nie wiadomo, dlaczego ta osoba pije, dlaczego reguluje sobie w ten sposób swoje uczucia. Może właśnie mierzy się z ogromnym smutkiem, lękiem czy poczuciem winy. Nie wie, jak sobie z tym poradzić, a przecież musi być twarda i silna.

Gdy np. zaczyna słyszeć głosy, których inni nie słyszą, widzieć napisy na murach, zniekształcone twarze, gdy boi się, że ktoś ją podgląda, prześladuje i nie potrafi tego nazwać Nie umie z nikim o tym porozmawiać, bo wydaje się jej, że wszyscy tak mają.

Co robi taka osoba? Nie idzie do psychiatry. Kupuje alkohol, zasłania okna i pogrąża się w objawach. I zamiast wyleczenia ma dwie choroby. Psychiczną i alkoholową. Double trouble. W obu się, pogrąża, odcina od świata. Jeśli ma wokół bliskich – jest szansa, że trafi na leczenie. Jeśli nie, to często staje się bezdomna.

Podobnie jest w przypadku samoleczenia objawów ubocznych farmakoterapii u osób, które leczą się psychiatrycznie. Niektóre leki stosowane w zaburzeniach psychicznych powodują objawy uboczne. Nie są one przyjemne dla pacjenta. To niepokój, drżenie, poczucie otępienia, czasem wrażenie „odebrania” uczuć.

To kolejny powód, by zniwelować objawy w znany sobie sposób. Z powodu interakcji alkoholu z lekami, substancja czynna leku ma osłabione lub wzmocnione działanie. Gdy pacjent pije również stara się omijać dawki. Picie alkoholu to jest najszybsza droga do nawrotu choroby. Które zaburzenia psychiczne najczęściej współwystępują z nadużywaniem czy uzależnieniem od alkoholu? Są to zaburzenia afektywne, najczęściej depresja.

Picie alkoholu uznano za czynnik ryzyka rozwoju depresji. Ryzyko zachorowania na tę chorobę jest u osób uzależnionych 1,5–4 razy większe niż u osób bez cech uzależnienia. Alkohol ma działanie obniżające nastrój i u większości spożywających go przewlekle wywołuje – oprócz objawów depresyjnych – niepokój, lęk, obniżenie nastroju, spadek popędu, apatię, abulię, zaburzenia snu.

  1. Najsilniejsza korelacja między alkoholizmem i ostrym lękiem zachodzi w przebiegu zespołu abstynencyjnego, ale objawy te zmniejszają się, jeśli utrzymywana jest abstynencja.
  2. Choroba alkoholowa często współwystępuje również u osób chorujących na chorobę afektywną dwubiegunową i zaburzenia z kręgu schizofrenii.

O jakiej skali problemu mówimy? Ilu pacjentów jednocześnie cierpi na choroby psychiczne i nadużywają lub są uzależnione od alkoholu? Ogromnej. Niektóre źródła mówią, że 37 proc. osób uzależnionych od alkoholu cierpi również na inne zaburzenia psychiczne, a jedna czwarta uzależnionych spełnia kryteria rozpoznania zaburzenia depresyjnego.

  1. Ponad jedna trzecia uzależnionych cierpi z powodu zaburzeń lękowych.
  2. Ryteria uzależnienia od alkoholu spełnia około 22 proc.
  3. Chorych na zaburzenia depresyjne, 18 proc.
  4. Osób z zaburzeniami lękowymi, 11 proc.
  5. Chorych na schizofrenię, 9 proc.
  6. Osób z zaburzeniami afektywnymi dwubiegunowymi.
  7. W okresach manii nawet 60 proc.

pacjentów z chorobą dwubiegunową pije w sposób szkodliwy bądź uzależnia się od alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych. Z jakimi trudnościami borykają się pacjenci z taką podwójną diagnozą? Przede wszystkim z brakiem zrozumienia, niechęcią, odrzuceniem, obijaniem się od drzwi.

  1. Traktowaniem jako mało rokujący na wyzdrowienie.
  2. Niedostateczną terapią i leczeniem.
  3. Osoba chorująca na schizofrenię uzależniona od alkoholu jest pacjentem trudnym, tkwi często w i jednocześnie nie ma wglądu w chorobę psychiczną.
  4. Często boryka się też z problemami socjalnymi i mieszkaniowymi, biedą, wykluczeniem.

Z jakimi zagrożeniami wiąże się współwystępowanie choroby psychicznej i uzależnienia? Wiąże się to z gorszym rozpoznaniem, leczeniem, większą liczba nawrotów i hospitalizacji, trudniejszym dostępem do terapii czy znalezieniem odpowiedniego lekarza i terapeuty rozumiejącego i pracującego nad oboma problemami.

Liczniejszymi powikłaniami somatycznymi, większym cierpieniem dla pacjenta i jego rodziny, ale też z krótszym życiem oraz wysokim ryzykiem popełnienia samobójstwa. Niestety, wielu pacjentów pozostaje bez właściwej pomocy. Są postrzegani jako wyjątkowo trudni, sprawiający większe problemy terapeutyczne.

Wyjątkowo niezmotywowani. Niejednokrotnie nie utrzymują się w grupach dla osób uzależnionych, programy odwykowe są dla nich zbyt trudne lub zbyt restrykcyjne. Zgadza się, a współwystępowanie zaburzeń psychicznych jest uważane za znaczący czynnik ryzyka niepowodzenia terapii i nawrotu picia u pacjentów z problemem alkoholowym.

  • Owszem, przyczyn jak zwykle jest kilka.
  • Gdy nie jest leczona podstawowa choroba, a tylko skupiamy się na terapii uzależnienia, to nie leczymy tego, co pacjentowi dolega, stosujemy terapię paliatywną.
  • Dlatego tak ważna jest prawidłowo postawiona diagnoza oraz prawidłowe leczenie.
  • Zaburzenia psychiczne, szczególnie w początkowym stadium rozwoju choroby, przybierają niejednokrotnie mylny obraz.

Początek schizofrenii przybiera postać zaburzeń lękowych czy natręctw, niektóre z objawów można uważać jako objaw uzależnienia, a jest odwrotnie. Niechęć do leczenia psychiatrycznego pacjentów uzależnionych może przyczyniać się do pogłębienia choroby zasadniczej, jaką jest zaburzenie psychiczne.

Ta niechęć jest po obu stronach. Po stronie pacjenta i po stronie personelu. W obraz zaburzenia psychicznego, szczególnie zaburzeń z kręgu schizofrenii, jest wpisana trudność z uzyskaniem wglądu w chorobę, a jeśli na to nakłada się mechanizm iluzji i zaprzeczania, to tym trudniej zmotywować pacjenta do podjęcia terapii.

Ale też taki pacjent nie jest mile widzianym pacjentem – nie ma motywacji, nie chce się leczyć, izoluje się Jak więc trafiają oni na leczenie? Osoby z podwójna diagnozą najczęściej są przyprowadzane przez rodziny i bliskich. Czasem trafiają pokierowani przez pracowników placówek opieki psychiatrycznej, POZ, ośrodków i instytucji pomocy społecznej, centrum interwencji kryzysowej, pedagogów szkolnych, pracowników poradni psychologiczno-pedagogicznych.

Najczęściej jednak zgłaszają się samodzielnie lub są kierowani przez swoich lekarzy psychiatrów. Wyobrażam sobie, że bardzo trudno jest zmotywować do leczenia osobę z podwójną diagnozą. Co zatem może zrobić rodzina? Jak pomóc takiej osobie, np. ze schizofrenią, która wypiera i nie przyjmuje do siebie racjonalnych argumentów, podobnie zresztą jak każda osoba uzależniona? To zależy od osoby.

Są tacy pacjenci, którzy mają przykre doznania, dużo lęku i – gdy zdobędą trochę odwagi do kontaktu z psychiatrą – zgłaszają się sami. Cześć osób jednak nie przyjmuje żadnych argumentów i nie chce się leczyć. Zazwyczaj staramy się przekonać tę osobę do leczenia w warunkach ambulatoryjnych, najczęściej w domu – pod opieka Zespołu Leczenia Środowiskowego.

  1. Jeśli jest to niemożliwe, a osoba zagraża własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, stosuje się wtedy leczenie przymusowe.
  2. Jeżeli wiemy, że jest to osoba chorująca psychicznie i jest agresywna, wtedy koniecznie trzeba wezwać karetkę.
  3. O przyjęciu do szpitala w trybie nagłym postanawia lekarz po zbadaniu osoby chorej.

Badanie w uzasadnionych wypadkach może być przeprowadzone w jej miejscu zamieszkania. Wobec osób, które nie wyrażą zgody na badanie może być zastosowana również procedura badania przymusowego. Pacjent, który nie wyraża zgody na leczenie w szpitalu zostanie odwiedzony przez sędziego, ponieważ szpital ma obowiązek zawiadomienia sądu opiekuńczego.

  1. Jeżeli jednak nie jest to sprawa nagła, a stan pacjenta pogarsza się, można wówczas uruchomić tzw.
  2. Tryb wnioskowy.
  3. Potrzebne jest do tego wystawienie zaświadczenia o stanie zdrowia pacjenta przez lekarza psychiatrę.
  4. Małżonek osoby chorej, krewny w linii prostej, rodzeństwo, jej przedstawiciel ustawowy lub osoba sprawująca nad nią faktyczną opiekę, powinna złożyć taki wniosek (z zaświadczeniem od lekarza) do sądu opiekuńczego.

Wniosek może złożyć również organ pomocy społecznej, czyli pracownik pomocy społecznej. Niestety na decyzje sądu czeka się dość długo. A w jaki sposób leczy się pacjentów z podwójną diagnozą? W tradycyjnym modelu leczenia pacjent jest zmuszony do korzystania z dwóch ośrodków.

Najpierw trafia na terapię uzależnień, a potem do psychiatry lub na odwrót. Często ma leczony tylko jeden problem. Czasem oba problemy są leczone w sposób równoległy, ale w odrębnych placówkach. Pacjent musi wędrować między placówkami, leczenie trwa dłużej i jest mniej skuteczne. Tymczasem najbardziej skuteczne są metody leczenia zintegrowanego, nastawionego na leczenie zarówno choroby psychicznej, jak i uzależnienia, a więc kompleksowe oddziaływania farmakologiczne, psychoterapeutyczne, społeczne, w połączeniu z terapią rodzin.

Terapia musi być wczesna, wielokierunkowa (jednocześnie zaburzenie psychiczne i uzależnienie), długoterminowa, z naciskiem na oddziaływania środowiskowe, oraz elastyczna – zmieniana i dopasowywana do zmiennych potrzeb pacjenta. Ale w Polsce nie mamy zbyt dużo placówek oferujących taki sposób leczenia.

  • Są tylko dwa ośrodki stacjonarne dla młodzieży z podwójna diagnozą – w Otwocku i Garwolinie, natomiast ośrodków dla dorosłych jest kilka.
  • Pionierskim ośrodkiem leczenia osób z podwójną diagnozą jest Familia w Gliwicach.
  • Obecnie mamy jeszcze klika takich placówek stacjonarnych, m.in.
  • W Węgorzewie i Nowym Dworku.

Leczenie środowiskowe osób z podwójną diagnozą wprowadzamy w Lublinie, gdzie na początku 2019 roku powstało Centrum Zdrowia Psychicznego dla osób z podwójną diagnozą w ramach projektu POWER. To innowacyjne przedsięwzięcie. Kładziemy nacisk na objęcie wsparciem całego systemu rodzinnego.

  • Wychodzimy naprzeciw pacjentom i ich rodzinom.
  • Można się zgłosić bez skierowania i bez ubezpieczenia.
  • Pierwsze wsparcie powinno być udzielone natychmiast – maksymalnie do 72 godzin od przyjęcia zgłoszenia.
  • Może to być rozmowa z pielęgniarką psychiatryczną, psychologiem, terapeutą środowiskowym, terapeutą uzależnień, lekarzem psychiatrą, pracownikiem socjalnym czy asystentem zdrowienia.

Chodzi o to, by pomóc jak największej liczbie osób. Obecnie w Polsce jest wprowadzany pilotażowy projekt Centrów Zdrowia Psychicznego. Moim marzeniem jest, aby we wszystkich Centrach Zdrowia Psychicznego w Polsce byli zatrudnieni specjaliści psychoterapii uzależnień, by jeszcze na etapie eksperymentowania czy szkodliwego używania alkoholu można było zastosować skuteczną interwencję hamującą rozwój uzależnienia.

By współpraca z innymi profesjonalistami sprawiła, że zaopiekowany pacjent poczuje nadzieję na wyleczenie, a jego rodzina maksymalnie szybko uzyska wsparcie. Równoczesne leczenie zaburzeń psychicznych współwystępujących z alkoholizmem powinno być standardem. Dziękujemy za rozmowę. Agnieszka Kania – specjalistka psychoterapii uzależnień, specjalista terapii środowiskowej, pedagog, pielęgniarka psychiatryczna.

Obecnie Naczelny Terapeuta Centrum Zdrowia Psychicznego dla osób z podwójna diagnozą w Lublinie. Lubelskie CZP prowadzi następujące placówki: Ośrodek Wczesnej Interwencji i Koordynacji Opieki, Poradnię Zdrowia Psychicznego, Zespół Leczenia Domowego, Oddział Dzienny, Klub Samopomocy, grupy terapeutyczne dla pacjentów, grupy szkoleniowe i terapeutyczne dla rodzin, mieszkania treningowe.

Pacjentom oferuje także Specjalistyczne usługi Opiekuńcze i Środowiskowy Dom Samopomocy. Projekt „Wspólnie możemy więcej” jest finansowany ze środków unijnych, partnerami projektu są Lubelskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Psychicznego i Fundacja Inicjatyw Menadżerskich. : Podwójna diagnoza: zaburzenie psychiczne i uzależnienie od alkoholu.

Czy istnieje depresja alkoholowa?

Kiedy alkoholik kłamie?

Od jutra – czyli system kłamstw alkoholika – System kłamstw usprawiedliwia pijącego przed samym sobą i pozwala sięgać po alkohol bez wyrzutów sumienia. Pijący tworzy własną wizję rzeczywistości i samego siebie. Umysł alkoholika nie potrafi przyjąć do świadomości, że wypowiadane zmyślenia nie są prawdą.

Jak zmienia się osobowość alkoholika?

Podwójna osobowość alkoholika a zaburzenia wtórne – Do rozwoju wtórnych zaburzeń osobowości dochodzi na skutek nadużywania alkoholu. Pod wpływem oddziaływania tej substancji na struktury mózgu, a także sferę emocjonalną i zachowanie osoby pijącej, dochodzi do zmiany cech alkoholika – wzmaga się agresja, impulsywność oraz skłonność do zachowań destrukcyjnych. Nadmierne spożywanie alkoholu może wywołać wiele zaburzeń tj. zespół Ottela czy Korsakowa.

Czy facet po alkoholu jest szczery?

Czy po alkoholu mówimy prawdę i odkrywamy swoje prawdziwe ja? Część odnośników w artykule to linki afiliacyjne. Po kliknięciu w nie możesz zapoznać się z ofertą na konkretny produkt – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji i jej niezależność.

To, do czego możemy być zdolni po wypiciu alkoholu, przekonujemy się regularnie za sprawą kolejnych celebryckich afer i wpadek. Nie da się ukryć, że kieliszek rozwiązuje wielu osobom języki, czy oznacza to jednak, że pod wpływem procentów ujawniamy swoje prawdziwe ja? Z takim pytaniem postanowił zmierzyć się psycholog dr Leon F.

Seltzer. Analizując dostępne badania nad wpływem alkoholu na nasze zachowanie i decyzje, doszedł do ciekawych wniosków. Niefortunne przejęzyczenia i niepoprawne politycznie czy rasowo tyrady wygłaszane przez zataczających się zbyt mocno znajomych nie zawsze muszą oznaczać, głęboko zakorzenione uprzedzenia.

  • Jednak sam alkohol to za mało, żeby skutecznie się wytłumaczyć i wyprzeć takich myśli.
  • Okazuje się, że sprawy są znacznie bardziej skomplikowane.
  • Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo.
  • Sprawdź też: Naukowcy nie mają wątpliwości, na funkcjonowanie naszego mózgu.
  • Zdaniem eksperta zajmującego się uzależnieniami, im więcej alkoholu spożyjemy, tym bardziej prymitywne i agresywne są nasze reakcje.

Można pozwolić sobie na potwierdzenie od dawna powtarzanej prawdy, alkohol bardzo często pozbawia nas hamulców, wyłącza autocenzurę i sprawia, że to, co na trzeźwo nie przeszłoby nam przez gardło, płynie z lekkością i bez zażenowania. Krótko mówiąc, uwalniamy po alkoholu treści, których normalnie nie zdecydowalibyśmy się ujawnić.

  1. Takie zachowanie ma swoje biochemiczne podstawy.
  2. Picie alkoholu uwalnia pewne neuroprzekaźniki, również norepinefrynę.
  3. Jak tłumaczy psycholog dr Leon F.
  4. Seltzer, substancja ta odpowiada za zmniejszenie naszych zahamowań, samokontroli i prowadzi do bardziej impulsywnego działania.
  5. Norepinefryna dosłownie wyłącza w nas lęk przed negatywną oceną i przestrzeganie pewnych granic społecznych.

Jednak należy wziąć pod uwagę ważny fakt – alkohol skłania nas do niepoprawnej szczerości, jednak sam w sobie nie powoduje, że zaczynamy myśleć negatywnie. Zaburza jednak pewne proporcje, a myśli i uczucia, które ujawniamy, mieliśmy już wcześniej, najczęściej skrywane głęboko w strachu przed negatywnym osądem innych.

Choć upijanie się nikomu nie służy, dr Seltzer przypomina o licznych badaniach, które wykazują sporo pozytywnego wpływu na nasze zachowanie po kieliszku. Wykazano m.in. że spożycie alkoholu w sytuacjach towarzyskich zmniejsza lęk i negatywne reakcje na w sytuacjach społecznych. Jednocześnie zwiększa naszą towarzyskość, hojność i skłonność do pogłębiania więzi z innymi osobami, stajemy się również bardziej ekstrawaganccy.

Jednak nie brakuje również niekorzystnego wpływu na nasze zachowanie, zwłaszcza gdy wypijemy za dużo. Rozwiązły język i brak hamulców jest bronią obusieczną. Z jednej strony możemy pozbyć się źle wpływających na nas hamulców lub wręcz przeciwnie posunąć się o krok za daleko, czego doskonałym przykładem są liczne afery z udziałem celebrytów, którzy chlapnęli bez namysłu kilka słów, nie licząc się z konsekwencjami swojego zachowania.

Jeśli wypijemy zbyt wiele, przestaniemy liczyć się z ryzykiem – również w relacjach społecznych czy towarzyskich. Eksperci nie mają wątpliwości, że po alkoholu nie tylko źle oceniamy ryzyko pewnych zachowań, ale często podejmujemy ryzyko całkowicie nieuzasadnione, a nasze działania są skazane na porażkę.

W dodatku ze względu na osłabienie intelektualne, jakie wywołuje stan upojenia, istnieje większa szansa, że źle zrozumiemy innych i zareaguje nieadekwatnie. Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest tak oczywista, jakbyśmy sobie tego życzyli. Dr Seltzer przypomina, że z jednej strony może dodać ci swobody i ułatwić komunikację, przezwyciężając pewne mechanizmy obronne, czy zawstydzenie.

Jednak mimo euforii i braku silnych wewnętrznych hamulców, nie oznacza to, że alkohol może ujawnić kim, naprawdę jesteś. Może sprawić, że ujawnisz o sobie więcej niż na trzeźwo, jednak nie ma żadnych naukowych dowodów na to, by kieliszek działał jak serum prawdomówności i zdradzał twoją prawdziwą tożsamość.

Co istotne, twoje zachowanie po alkoholu może skłaniać cię do manifestowania pewnych uczuć czy emocji, które normalnie wcale nie zaprzątają zbyt wiele twojej uwagi i od których się odcinasz, Znajduje to swoje potwierdzenie w wielu impulsach, które po pijaku popychają ludzi do zachowań niezgodnych z prawem czy normami społecznymi.

See also:  Dlaczego Pralka Skacze

Oznacza to, że alkohol może skłonić cię do ujawnienia myśli lub uczuć, które na co dzień nie są dla ciebie dominujące. Zobacz też: Zdaniem badaczy po alkoholu te z pozoru nieważne składniki jakichś emocji, nagle nabierają niesamowitej wagi i dominują nad innymi. Taki stan rzeczy wyjaśniałby bardzo skrajne reakcje zarówno negatywne, jak i pozytywne — po alkoholu często zdobywamy się na wyznawanie miłości czy manifestację nienawiści.

Ta pijacka śmiałość często nie ma nic wspólnego z naszą prawdziwą osobowością. Gdy wytrzeźwiejemy, z ekstrawagancji poprzedniego wieczora zazwyczaj nie zostaje nic. Można uciec się do stwierdzenia, że po alkoholu nasz sposób ekspresji i komunikowania się, staje się przesadzony i teatralny, przerysowany, co uwypukla jeszcze bardziej skrajności takie, jak miłość i nienawiść. Jak alkohol działa na organizm? | Polska Grupa Infograficzna / Medonet Treści z serwisu Medonet mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Źródło:

: Czy po alkoholu mówimy prawdę i odkrywamy swoje prawdziwe ja?

Jakie jest myślenie alkoholika?

Uzależnienie od alkoholu to poważna choroba, która niesie za sobą wiele konsekwencji i wywraca życie chorego oraz najbliższych do góry nogami. Alkoholik zaczyna marginalizować relacje międzyludzkie, odrzuca wszelką pomoc i nie dopuszcza do siebie myśli, że jest chory.

  • Alkohol najpierw poprawia humor, samopoczucie, odpręża, ale ponieważ jest depresantem na dłuższą metę obniża nastrój i wywołuje negatywne emocje, takie jak lęk, niepokój, złość, smutek.
  • Im alkoholik pije więcej, tym więcej negatywnych emocji wynika z faktu picia.
  • Ponieważ alkoholizm to choroba na wielu płaszczyznach – nie tylko fizycznej, ale i psychicznej, konieczne jest podjęcie odpowiedniej terapii z psychoterapeutami, którzy pomogą uporać się z nałogiem.

Kiedy alkoholik zaczyna trzeźwo myśleć?

Jakie są etapy zdrowienia z uzależnienia od alkoholu? Dlaczego Alkoholik Wyzywa Uzależnienie od alkoholu to choroba, na którą nie zapada się z dnia na dzień. Jej objawy nasilają się w miarę upływu czasu. Podobnie jak uzależnianie ma swoją dynamikę i przebiega etapami, tak samo zdrowienie jest długotrwałym procesem, który niekiedy może trwać latami.

  • Z leczeniem nie należy jednak zwlekać, a rozpocząć je można na każdym etapie choroby.
  • Istnieją cztery etapy zdrowienia z uzależnienia od alkoholu.
  • Etap pierwszy: świadomość, rozpoznanie uzależnienia To jeszcze moment, w którym osoba uzależniona sięga po alkohol.
  • Najczęściej momentem przełomowym, rozpoczynającym proces powrotu do zdrowia, jest rozpoznanie uzależnienia.

Jak pisze Ewa Włodarczyk: „Punktem przełomowym jest jakiś punkt zwrotny w życiu osoby, jakieś znaczące wydarzenie. Sięgnięcie dna, kapitulacja w postaci akceptacji utraty kontroli nad piciem alkoholu wyznaczają punkt, od którego zaczyna się przemiana”.

  1. Etap drugi: przejściowy Sprowadza się do przyjęcia do wiadomości realiów na temat choroby oraz przyznanie się do bycia osobą uzależnioną od alkoholu.
  2. Mówi się również, że to moment uznania swojej bezsilności wobec alkoholu / ograniczeń wynikających z uzależnienia i dopuszczenie wizji trzeźwego życia.

W tej fazie osoba uzależniona zaczyna przełamywać izolację społeczną i poszukiwać pomocy w wyjściu z nałogu. Uczy się również stopniowo zastępować picie alkoholu innymi nawykami, otwierając się przy tym na informacje o chorobie alkoholowej. To też moment detoksykacji i odtruwania organizmu.

  1. Etap trzeci: powrót do zdrowia To kontynuacja fazy przejściowej.
  2. Na tym etapie ważne jest umacnianie się w dążeniu do trzeźwości i praca nad rozwojem osobistym, w tym również w grupach samopomocowych (Anonimowych Alkoholików, grupach wsparcia czy klubach abstynenckich).
  3. Jak pisze Ewa Włodarczyk, osoba uzależniona od alkoholu „zaczyna stopniowo wracać do układów rodzinnych, towarzyskich i zawodowych, zmienia światopogląd, rozszerza dotychczasowe horyzonty i swoją świadomość, zaczynając inaczej postrzegać siebie i świat zewnętrzny oraz doświadczając wsparcia ze strony innych”.

Bardzo ważne na tym etapie jest dbanie o higienę psychiczną, w tym o umiejętne i konstruktywne rozładowywanie napięć w sytuacjach stresowych. Można powiedzieć, że ten etap cechuje bardzo intensywny wgląd w siebie i zaangażowanie w działania, które pomagają wypełnić pustkę po alkoholu.

Etap czwarty: trzeźwość To czas, w którym są utrwalane zachowania abstynenckie. Osoba uzależniona uczy się „życia na trzeźwo” w różnych sytuacjach towarzyskich. Dba o doskonalenie rozwoju emocjonalnego, duchowego oraz troszczy się o relacje z innymi. Na tym etapie odzyskuje też zaufanie innych i zaufanie do samego siebie.

Docelowo następuje całkowita zmiana stylu życia i pełna akceptacja trzeźwości jako stanu ciała, umysłu i ducha. Jak podkreśla Stefania Brown „trzeźwienie to trwająca w czasie ciągłość ruchu i zmian”. Pierwsze miesiące leczenia Bohdan T. Woronowicz zwraca uwagę na jeszcze jedną zależność widoczną szczególnie w pierwszych miesiącach leczenia, a mianowicie zależność między zmianami biochemicznymi w mózgu a przebiegiem procesu zdrowienia.

  1. Faza odwrotu ( 0-15 dni) – widoczne są: spadek nastroju i aktywności, rozdrażnienie i niepokój,
  2. Faza miesiąca miodowego (16-45 dni) – poprawa nastroju, wzrost aktywności, optymizm, racjonalne myślenie,
  3. Faza muru (46-120 dni) – ogólny dyskomfort fizyczny i psychiczny, spadek nastroju i aktywności, trudności w koncentracji,
  4. Faza przystosowania (4-6 miesięcy),
  5. Faza rozwiązań (6-12 miesięcy).

Dwa ostatnie etapy to głównie zmaganie się z problemami wcześniej ukrytymi „pod powłoką” alkoholu. Dominującym uczuciem jest często znudzenie swoim funkcjonowaniem „na trzeźwo”.

  • Czytaj też:
  • Źródła:
  • Plakat edukacyjny „Fazy rozwoju uzależnienia od alkoholu oraz etapy zdrowienia z programem terapii”, op. Paweł Kołakowski i Jerzy Drabik

Bohdan T. Woronowicz, „Na zdrowie”, Wyd. Media Rodzina, Parpamedia, 2008 Ewa Włodarczyk, „”, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, 2016 : Jakie są etapy zdrowienia z uzależnienia od alkoholu?

Czy odciąć się od alkoholika?

Jak reagować na picie męża? Porady dla bliskich alkoholików –

Pomóc uzależnionemu partnerowi można tylko wtedy, kiedy samemu będzie się w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Współuzależnienie daje złudne poczucie niesienia pomocy, prowadząc jednocześnie do rozwoju alkoholizmu u chorego. Kontrolowanie alkoholika, chowanie i wyrzucanie alkoholu, wypominanie strat, przypominanie porażek – niczego dobrego nie wniosą. Rodzina alkoholika powinna odciąć się od jego choroby i pozwolić mu ponosić konsekwencje picia w całej rozciągłości. Im szybciej alkoholik poniesie konsekwencje swojego picia, tym większa szansa na podjęcie przez niego leczenia. Współuzależnieni przede wszystkim powinni zadbać o swoje zdrowie. Najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy terapeutycznej.

Jak uświadomić alkoholikowi że jest alkoholikiem?

Właściwe przygotowanie do rozmowy z alkoholikiem – Rozmowę z alkoholikiem najlepiej skrupulatnie zaplanować, z rozmysłem wybierając czas i miejsce. Lepiej unikać spontanicznego ulegania chwili, ponieważ rodzi to ryzyko kłótni. Pod żadnym pozorem nie powinno się rozmawiać z osobą uzależnioną w napiętej i kryzysowej sytuacji – wówczas jedynie dolewamy oliwy do ognia.

Należy cierpliwie poczekać na spokojne warunki, najlepiej gdy osoba uzależniona będzie trzeźwa lub w jak najmniejszym stanie upojenia. W razie potrzeby szukamy sojuszników, którzy będą dla nas wsparciem podczas dialogu. Z wyprzedzeniem planujemy rozmowę, przygotowując listę merytorycznych argumentów. Przed rozmową z alkoholikiem można także skonsultować się ze specjalistą od leczenia uzależnień, który podpowie, jak zachować się w konkretnym przypadku.

Warto poszukać odpowiedniej placówki i zapoznać uzależnionego ze stosowanymi w niej metodami leczenia, długością trwania odwyku i terapii. Należy zbudować w sobie duże pokłady cierpliwości. Podczas rozmowy uzależniony również powinien mieć możliwość swobodnej wypowiedzi i bycia wysłuchanym.

Jak alkoholik się ukrywa?

Powody ukrywania picia alkoholu – stnieje kilka powodów, dla których ktoś ukrywa alkohol przed partnerem. Może to być spowodowane poczuciem winy lub wstydu z powodu swoich działań, Jednak częściej jest to efekt zaprzeczania, co jest powszechne wśród osób uzależnionych od różnych substancji.

  • Wynoszenie śmieci, aby pozbyć się dowodów;
  • Próba ukrycia spożywania alkoholu przez prysznic lub używanie perfum;
  • Kłamanie o tym, ile lub jak często się pije;
  • Wymyślanie wymówek, aby nie brać udziału w wydarzeniach lub zajęciach, aby mieć czas na spożycie trunku.

Jak alkoholik potrafi manipulowac?

Manipulacje alkoholika poprzez uczucia – Manipulacje alkoholika to często szantaż emocjonalny, czyli groźby o odejściu czy nawet samobójstwie, aby uzyskać pożądany efekt. Chory może wywoływać poczucie winy u innych np. oskrażając ich o swoje problemy alkoholowe lub proszą o wsparcie, mimo że wciąż nadużywa alkoholu.

Czy alkoholik cierpi?

Choroba zaprzeczeń Uzależnienie od alkoholu to choroba zaprzeczeń. O tym, kto jest na nią szczególnie narażony, jakie są jej nieoczywiste skutki i jak ją skutecznie wyleczyć – opowiada dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz, psychiatra, który leczy uzależnionych już od 45 lat. Dlaczego Alkoholik Wyzywa Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz. Fot. PAP/ S.Leszczyński Wiktor Szczepaniak: Znanych jest wiele rodzajów terapii uzależnienia od alkoholu. Jedne dążą do całkowitej abstynencji, a inne do tzw. picia powściągliwego (czyli redukcji szkód). Co jest najskuteczniejsze? Dr n.

Med. Bohdan Tadeusz Woronowicz: Jeśli człowiek jest uzależniony, to uważam, że najlepsze jest dla niego całkowite odstawienie alkoholu. To wyjście najbezpieczniejsze, choć trudne do realizacji. Niestety, wiele osób nie wyobraża sobie życia bez alkoholu. Takie osoby często unikają więc leczenia. To właśnie z myślą o nich, jakiś czas temu stworzone zostały alternatywne programy terapeutyczne, mające na celu nie całkowitą abstynencję, lecz ograniczenia picia.

Ja również w swej praktyce stosuję ten rodzaj terapii, ale zawsze informuję pacjenta, który nie decyduje się na abstynencję, o zagrożeniach i mówię, że najbezpieczniejszym dla niego rozwiązaniem byłaby abstynencja. Wówczas pacjent, ale już na własną odpowiedzialność, może próbować pić według ustalonych wspólnie z terapeutą zasad i limitów.

  • Jeśli jednak komuś nie uda się dotrzymać tych zasad, to taka osoba kwalifikuje się wyłącznie do programu nastawionego na całkowitą abstynencję.
  • Jaki jest wzór picia powściągliwego? Brytyjczycy opublikowali niedawno nowe zalecenia dotyczące spożycia alkoholu o niskim ryzyku szkód zdrowotnych: wskazali konkretny limit 14 porcji alkoholu na tydzień, gdzie jedna porcja zawiera 10 ml lub 8 g czystego alkoholu etylowego Ja takich uniwersalnych recept nie propaguję.

Gdy przychodzi do mnie człowiek, który pije codziennie 8 piw, to mówię: najpierw spróbujmy zmniejszyć tę ilość do 7, potem 6, i tak dalej. Jeżeli widzę, że pacjent jest głębiej uzależniony, to zawsze dążę do zerowego spożycia, a do tego dochodzi się z reguły bardzo powoli.

  • Dodam, że ja osobiście preferuję realizowanie tego celu bez wsparcia farmakologicznego, choć oczywiście nie brakuje w świecie medycznym głosów, że należy standardowo leczyć alkoholizm stosując różne leki.
  • Za takim podejściem bardzo lobbuje branża farmaceutyczna i współpracujący z nią eksperci.
  • Wiadomo dobrze dlaczego.

Ja zawsze byłem temu przeciwny. Uzależnienie od alkoholu nie jest przecież wyłącznie chorobą natury fizycznej, biologicznej. Nie jest więc niestety tak, że chory dostanie jakąś cudowną pigułkę i od razu zyskuje piękne życie i przestaje pić. Owszem, niektóre leki, w określonych sytuacjach mogą wspierać leczenie niektórych osób.

  • Ale tylko wspierać, one nie leczą.
  • Rozumiem, że najlepsze efekty przynosi psychoterapia.
  • Proszę wskazać od jakich elementów w największym stopniu zależy jej powodzenie? Tak, ze swojej 45-letniej praktyki w leczeniu alkoholizmu wiem, że najlepsze efekty dają programy psychoterapii, które skupiają się na tym, aby zmienić to, co chory nosi w głowie, albo w sercu i w duszy, dzięki czemu może stać się innym, lepszym człowiekiem.

Gdy tak się dzieje, wtedy nie są mu już potrzebne środki wspomagające, takie „lekarstwa” jak alkohol. Żeby człowiek mógł zdrowieć, musi dokonywać zmiany osobistej. Mówię pacjentom: najpierw trzeba się zmienić, zacząć inaczej postrzegać pewne sprawy, inaczej sobie układać relacje z ludźmi, inaczej pewne rzeczy przeżywać, itd.

  1. Zmiana osobista, konieczna do zaprzestania picia, polega na weryfikacji i na odstąpieniu od wielu dotychczasowych przekonań, zachowań, postaw, przyzwyczajeń, relacji, a także sposobów przeżywania, odczuwania, reagowania, myślenia, itp.
  2. Wszystko po to, aby możliwe było funkcjonowanie bez alkoholu i innych substancji psychoaktywnych oraz bez kompulsywnych zachowań.

Mogę przywołać tysiące przykładów osób, które przychodziły do mnie jako „wrak człowieka”, a dziś dzięki terapii, są fantastycznymi, spełnionymi, zupełnie innymi niż wcześniej ludźmi. Często już po 4-5 miesiącach terapii nie poznaję niektórych pacjentów, tak bardzo się zmieniają na plus.

Nie bez powodu podczas wykładów dla młodszych kolegów powtarzam bardzo często, że jestem bardzo zadowolony z wyboru swojej drogi zawodowej, bo jako lekarz nie znam żadnej innej specjalności, w której mógłbym pomóc pacjentowi w tym, żeby stal się zdrowszy i lepszy niż przed zachorowaniem. W trakcie terapii stara się Pan dotrzeć do głęboko zakorzenionych źródeł problemu.

Co Pan wtedy najczęściej odkrywa? Jest jakiś wspólny mianownik łączący tych wszystkich ludzi? Najczęściej podłożem uzależnienia okazuje się być niewłaściwe reagowanie na różne życiowe sytuacje i wyzwania, a także nieradzenie sobie ze swoimi stanami emocjonalnymi.

  1. Ludzie starają się je okiełznać za pomocą alkoholu, leków czy narkotyków, oczywiście bez skutku.
  2. Tego rodzaju trudności są po części wrodzone, a po części nabyte, co znacznie utrudnia ich eliminowanie.
  3. Skoro tak dużo wiadomo o źródłach problemu, to co w takim razie stanowi skuteczne remedium? Jaki jest klucz do sukcesu w takiej terapii? W dużym uproszczeniu mogę powiedzieć, że aby przestać pić, trzeba najpierw trochę pokory, która ułatwi zauważenie problemu.

Ponadto, trzeba też starać się być uczciwym i szczerym, nie tylko wobec innych, ale przede wszystkim wobec siebie. No i trzeba jakoś rozliczyć się z przeszłością, zadośćuczynić wielu osobom. Z tego, co Pan mówi wynika, że osoby uzależnione przez długi czas wypierają istnienie swojego problemu.

  1. Dlaczego ludzie się tak oszukują? Przyznanie się do problemu alkoholowego, to przecież zdaniem wielu osób – przyznanie się do słabości charakteru.
  2. Bardzo często posądza się osoby uzależnione o kłamstwa, na każdej płaszczyźnie i poziomie życia.
  3. Oczywiście muszą kłamać, żeby nie ponosić wszystkich konsekwencji swojego picia, ale kiedy taka osoba zaprzecza swojemu alkoholizmowi, to ja jej wierzę.

Ona nie oszukuje. Ona przekazuje swoją prawdę, coś, w co naprawdę wierzy. Często jest to efekt działania psychologicznych mechanizmów obronnych, takich jak np. racjonalizacja, zaprzeczanie, przeniesienie, projekcja itp. Dla wielu obserwatorów będzie to fałszywy obraz siebie i rzeczywistości, ale trzeba wiedzieć, że osoby uzależnione zaprzeczają chorobie dlatego, że są przekonane o swoich racjach.

Trzeba być więc przygotowanym na to, że każdy czynny alkoholik będzie przedstawiał swoją własną prawdę, która ma się często nijak do prawdy obiektywnej. Zobaczenie tego, jak naprawdę jest, to podstawa do zmiany. Dopóki człowiek wierzy w to, że wszystko jest z nim ok, dopóty nic się nie zmieni. Zwykle po prostu nie przyjmuje on do wiadomości, że jest chory.

Nie bez powodu uzależnienia są nazywane chorobami zaprzeczeń lub zakłamania. Czy ktoś zbadał ile prób rzucenia picia podejmuje przeciętnie alkoholik zanim mu się to wreszcie uda? Znane są takie wyliczenia np. dotyczące palaczy. Nie znam takich danych. Wszystko zależy od człowieka.

  • Dopóki człowiek nie zrozumie, że jest chory, dopóty będzie traktował picie czy palenie jako jedną ze zwykłych czynności i będzie do nich wracał.
  • Aby opanować uzależnienie musi najpierw uznać, że jego picie czy palenie wykracza poza pewną normę, że przekroczył granicę między zdrowiem a chorobą.
  • Nie ma co liczyć na to, że do leczenia zmuszą kogoś wyłącznie somatyczne, fizyczne powikłania picia.

U jednych objawy somatyczne są bardziej wyraźne, a u innych nie, u jednych są one słabsze, u innych silniejsze. Zresztą nawet poważne objawy somatyczne często nie skłaniają do zaprzestania picia. Kiedy osoba uzależniona od alkoholu i nieświadoma swojej choroby podupadnie na zdrowiu, odczuje jakieś dotkliwe skutki swojego picia, to z reguły zrobi sobie chwilową przerwę, a potem wraca do picia.

  1. Co najsilniej motywuje alkoholików do zerwania z nałogiem? Lepiej sprawdza się kij czy marchewka? Zacznijmy od tego, że prawie nikt nie podejmuje leczenia dobrowolnie.
  2. Ludzie przychodzą się leczyć najczęściej dlatego, że zostali do tego zmuszeni, przez coś lub przez kogoś, albo czegoś złego doświadczyli.

Na przykład, bo żona na nich ostro nacisnęła, lekarz ich czymś nastraszył, albo zbeształ ich szef. Motywacja z początku nie jest istotna. Ważne jest to, że chory człowiek przyszedł do terapeuty. Jeśli wtedy da sobie szansę na przyjrzenie się problemowi i własnej osobie, to może to uruchomić proces zmiany.

Czyli ktoś najpierw przychodzi z motywów zewnętrznych, ale w trakcie terapii otwiera oczy, zaczyna dostrzegać problem i dopiero wtedy zaczyna się leczyć z wewnętrznej motywacji, dla siebie. Kiedy człowiek w końcu zrozumie, co się z nim naprawdę stało, musi sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie: czy ja chcę tak dalej żyć, czy chcę żyć inaczej? Wielu pacjentom podoba się nowe życie i nie chcą później już tego stracić.

Bardzo istotny jest też moment, kiedy taka osoba zrozumie, że jest chora a nie zła, głupia czy słaba. Brzmi to wszystko zachęcająco, ale proszę powiedzieć szczerze, jaka jest skuteczność terapii uzależnienia od alkoholu? Skutecznie pomagamy, niestety, mniejszości osób uzależnionych od alkoholu.

  • U większości pacjentów problem wielokrotnie nawraca.
  • Na pewno większe szanse powodzenia mają osoby ze wsparciem rodziny.
  • Ale pod warunkiem, że ta rodzina jest mądra.
  • Często jest bowiem tak, że rodzina pomaga choremu w piciu.
  • Oczywiście nieświadomie.
  • To syndrom współuzależnienia.
  • Na przykład, żona alkoholika dzwoni do lekarza i mówi: mój Kazio się i nie może iść do pracy, może pan doktor da parę dni zwolnienia.

A Kazio wtedy leży skacowany lub dalej pije. Żona pomaga też mężowi w piciu kiedy spłaca jego długi, albo gdy ten przyjdzie do domu sponiewierany, a ona wykąpie go i położy do łóżka. Facet się rano budzi i myśli sobie, ale mam fajnie. Co było wczoraj, to nie pamięta, bo miał „urwany film”.

  1. To naprawdę nie pomaga.
  2. W skutecznym leczeniu chodzi nie tylko o zaprzestanie picia, lecz również o poprawę jakości życia.
  3. Moje doświadczenie mówi, że na pewno większe szanse na zdrowienie mają osoby, które rzetelnie realizują profesjonalne programy terapeutyczne albo pracują ze „sponsorem” w ramach Programu Dwunastu Kroków Anonimowych Alkoholików.
See also:  Dlaczego Por Jest Niezdrowy

Zatem najlepiej jest zapobiegać tym wszystkim problemom wtedy, gdy jeszcze ich nie ma lub gdy są małe. Proszę poradzić, co rodzice powinni robić, aby uchronić swoje nastoletnie dzieci przed alkoholizmem? Być może nie powinienem tego mówić, ale ja na przykład swoim dzieciom sam dałem spróbować alkoholu, gdy zbliżyły się do wieku, w którym każdy młody człowiek chce spróbować tego smaku.

  1. Po prostu, przy jakiejś okazji nalałem im troszkę wina do kieliszka.
  2. Zrobiłem to, żeby dziecko poznało smak alkoholu.
  3. Dzięki temu, gdy potem znalazły się w sytuacji, w której były namawiane przez rówieśników do picia, moje dzieci mogły powiedzieć: dziękuję, znam smak, ja już próbowałam czy próbowałem.

Moje dzieci, z racji wykonywanej przeze mnie pracy, napatrzyły się też na alkoholików, ale przeważnie na tych, którzy przestali pić. Pokazywałem im też rzecz jasna pijane osoby na ulicy, z komentarzem: zobacz jaki tam biedny człowiek siedzi albo leży.

Efekt jest taki, że moje dzieci (40+) piją alkohol normalnie, czyli w niedużych ilościach, ale raczej niechętnie i bardzo rzadko. Moim zdaniem, współczesny system edukacji szkolnej powinien mocniej uwzględnić problem uzależnień. Obecnie zbyt rzadko się ten temat w szkole pojawia, a powinien się często przewijać i to przy wielu różnych okazjach.

Konsekwencje spożycia alkoholu można pokazywać dzieciom i młodzieży w trakcie nauczania różnych przedmiotów, m.in. biologii, chemii, fizyki, a nawet historii. Ale najważniejszą kwestią z punktu widzenia profilaktyki jest nauczenie dzieci radzenia sobie w życiu, radzenia sobie ze stresem i z negatywnymi emocjami.

  • Jeśli dziecko będzie miało te kompetencje, a do tego dobrą samoocenę i dobre relacje z rodzicami, to wtedy szansa na to, że zacznie coś brać, że się od czegoś uzależni, jest nieduża.
  • Ciekawość zapewne sprawi, że spróbuje alkoholu i papierosów, to chyba nieuniknione.
  • Najważniejsze, żeby nie znalazło w nich sposobu na ucieczkę od problemów, czy na poprawienie swojego samopoczucia, a w efekcie, żeby się nie uzależniło.

I choć niektóre osoby są niestety bardziej od innych podatne na uzależnienia, to jednak wcale nie oznacza, że ich los jest przesądzony. Można to ryzyko istotnie zmniejszyć: ucząc dzieci spokojnego, uważnego życia, mądrego radzenia sobie z problemami, a także ucząc je pewnych zasad i wartości, którymi powinny się w życiu kierować.

Dziecko musi też czuć się kochane i bezpieczne. To jest zadanie dla nas dorosłych, zwłaszcza rodziców, wychowawców i opiekunów. Współczesna kultura masowa w tym nie pomaga. Promuje konsumpcyjny styl życia, wolność i swobodę. Ale powoli zmienia się na lepsze. Widzę, że w społeczeństwie jest coraz większa akceptacja dla ludzi, którzy mówią, że nie piją: nie bo nie, albo dlatego, że swoje już w życiu wypili.

Piętno alkoholika, owszem, nadal jest duże, mocno stygmatyzujące, ale jego społeczny wizerunek również powoli się zmienia. Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że to choroba. Piętno to z pewnością jednak pozostanie, bo przecież po alkoholu robi się różne, często głupie i bardzo złe rzeczy.

  • Trzeba o tym pamiętać.
  • Mam wrażenie, że łatkę alkoholika wciąż zbyt łatwo i szybko się przypina różnym osobom.
  • Nie spieszmy się z tym.
  • To, że ktoś raz się upije na weselu czy na imieninach i coś głupiego zrobi nie oznacza wcale, że „jest alkoholikiem”.
  • Ażdy, kto potrafi czytać, teoretycznie powinien wiedzieć, że alkohol szkodzi zdrowiu.

Takie ostrzeżenia są przecież wieszane na półkach w każdym sklepie z alkoholem. Ale pewnie nie wszyscy zdają sobie sprawę z całego spektrum możliwych konsekwencji. Proszę powiedzieć, jakie są najważniejsze skutki zdrowotne regularnego spożywania alkoholu? Systematyczne używanie alkoholu musi się na pracy mózgu, ponieważ alkohol niszczy część komórek nerwowych.

  1. Spada w ślad za tym sprawność poznawcza, zdarzają się zespoły amnestyczne u stosunkowo młodych osób.
  2. Na przykład mężczyzna 45-letni może mieć pamięć tak słabą, jak 90-letni dziadek i w efekcie nie pamięta zbyt dobrze, co jadł rano na śniadanie.
  3. Druga istotna sprawa to osłabienie i zaburzenie pracy wątroby, jednego z bardzo ważnych organów w naszym organizmie.

Na liście problemów zdrowotnych, do których przyczynia się alkohol, są też m.in.: choroby układu sercowo-naczyniowego, w tym problemy z ciśnieniem krwi, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, zaburzenia psychiczne, problemy z chodzeniem z powodu zapalenia wielonerwowego, itp.

Przypominam też o rakotwórczości alkoholu. Światowa Organizacja Zdrowia wskazała w sumie ponad 200 chorób i urazów, które mają związek z używaniem alkoholu. Szacuje też, że alkohol był w 2016 roku przyczyną co 20-go zgonu na świecie. A co z przewlekłym zmęczeniem? Słyszałem, że może być ono skutkiem nadużywania alkoholu, mniej oczywistym niż wymienione wcześniej, lecz także istotnym.

Oczywiście. Jeśli ktoś regularnie pije, to jego organizm nie może przecież normalnie odpoczywać ani też normalnie się regenerować. Każdy wie, że aby dobrze funkcjonować trzeba się dobrze wyspać. Tymczasem po alkoholu sen nie jest naturalny i zdrowy. Jest płytki, często przerywany (chyba, że jest wynikiem głębokiego upojenia).

  • Po alkoholu organizm, w tym głowa, nie odpoczywają tak jak należy, dlatego że są nim po prostu przytrute.
  • Ponadto, alkohol wypłukuje liczne, ważne dla zdrowia witaminy (zwłaszcza z grupy B) i mikroelementy.
  • I skąd tu mieć potem energię do życia? Warto też chyba zwrócić uwagę na fakt, że alkohol działa na ludzi depresyjnie.

Prawda? Na większość osób spożyty w dawce jednorazowej alkohol działa stymulująco, euforycznie, ale gdy ktoś pije przez dłuższy czas, regularnie, nawet w niedużych dawkach, to wtedy rzeczywiście działa na ludzi depresyjnie. W efekcie, każdy alkoholik cierpi na mniejszą lub większą,

  1. Depresja jest u nich najczęściej skutkiem nadużywania alkoholu.
  2. Dodatkowo, niekorzystnie na nastrój i samopoczucie wpływają liczne problemy towarzyszące nieumiarkowanemu piciu – nie odwrotnie, chociaż wiele osób twierdzi, że pije, bo ma problemy.
  3. Stany depresyjne są szczególnie widoczne u pijących kobiet.

Niestety, często się zdarza, że gdy taka pani pójdzie do niezbyt doświadczonego psychiatry i do tego nie mówi o piciu alkoholu, to ten zaczyna ją leczyć na depresję czy nerwicę, a prawdziwe źródło problemu nie jest eliminowane. Leczenie depresji nie przynosi więc w takiej sytuacji efektów.

  • W takich przypadkach, dopiero po odstawieniu alkoholu depresja mija.
  • Spotykałem wiele takich przypadków.
  • Czyli na każdym etapie życie i w każdym wieku warto spróbować zerwać z nałogiem, aby odnieść różne, płynące z tego korzyści.
  • Choć znajdą się zapewne i tacy, „królowie życia”, którzy będą lekceważyć tego typu „kazania”, podkreślając, że na coś przecież trzeba umrzeć.

Kiedy ponad 30 lat temu paliłem papierosy czy fajkę, to straszono mnie, że umrę na raka. Sam się wtedy śmiałem, że na coś trzeba umrzeć. Tak ludzie do tego podchodzą. Ale to prawda: zawsze warto rozstać się z alkoholem, szczególnie wówczas, kiedy on zaczyna człowieka zniewalać, bo dzięki temu można mieć lepsze życie.

Wystarczy porozmawiać z tymi, którzy przestali pić. Potwierdzą oni, że ich życie stało się inne, dużo bogatsze i zdrowsze. Ostatnio mój pacjent powiedział mi: byłem właśnie nad morzem, czy pan wie jakie tam są piękne wschody słońca? Odparłem, że wiem. A on na to: wie pan, bo ja tyle razy jeździłem nad to morze, ale do tej pory nigdy takiego pięknego wschodu słońca nie widziałem.

Dopiero teraz zobaczyłem, dzięki temu, że byłem trzeźwy. Rozmawiał Wiktor Szczepaniak (zdrowie.pap.pl) Dr Bohdan Woronowicz – absolwent Akademii Medycznej w Warszawie oraz Studium Podyplomowego Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji przy Uniwersytecie Warszawskim.

  1. Doktor nauk medycznych, specjalista psychiatra, specjalista seksuolog, certyfikowany specjalista i superwizor psychoterapii uzależnień.
  2. Współzałożyciel Fundacji Biuro Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce.
  3. Wieloletni Prezes Zarządu Fundacji Zależni-Nie-Zależni.
  4. Odznaczony przez Prezydenta RP – Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, w uznaniu za wybitne zasługi i zaangażowanie w działalności na rzecz ludzi uzależnionych, laureat Nagrody Miasta Stołecznego Warszawy w 2018 r.

Obecnie jest m.in. członkiem Zespołu Doradców Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Konsultorem Zespołu Komisji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. Autor ponad 200 artykułów naukowych i popularnonaukowych oraz kilku książek.

Czy alkoholik widzi że ma problem?

Jak rozmawiać z alkoholikiem i na niego wpłynąć? – Pierwsze symptomy są trudne do wychwycenia, ponieważ początek alkoholizmu często oznacza sporadyczne i okazjonalne picie. Szybko może to jednak przeobrazić się w coś stałego oraz koniecznego do przeżycia.

  • Zwykle alkoholik nie widzi problemu.
  • Na reakcje nigdy nie jest zbyt późno, ale we wczesnym stadium można uniknąć wielu chorób spowodowanych przez alkoholizm.
  • Onfrontacja z drugim człowiek w przypadku poważnych spraw często nie bywa łatwa.
  • Dotyczy to szczególnie osób uzależnionych, które nie analizują prawidłowo rzeczywistości i miewają zmienne nastroje.

Jak pomóc alkoholikowi który nie chce się leczyć? Na to pytanie trudno znaleźć odpowiedź, ale warto walczyć o bliską osobę. Dlaczego Alkoholik Wyzywa

Czy alkoholik jest egoista?

Psychiczne objawy alkoholizmu – Podstawową właściwością choroby alkoholowej jest silna chęć sięgania po etanol. Pragnienie to ujawnia się nie tylko na płaszczyźnie fizycznej, ale także psychicznej. Stąd bardzo często mówi się o psychicznych objawach uzależnienia od alkoholu.

  • Chory wraz z biegiem czasu traci zdolność logicznego myślenia, nie jest w stanie przyznać się do tego, że ma problem, a także zaczyna tworzyć nierzeczywiste wizje i plany.
  • Upośledzeniom i zniekształceniom ulega zwłaszcza sfera emocjonalna.
  • Osoba uzależniona zauważa, że etanol staje się dla niej źródłem przyjemności i ucieczki od otaczającej rzeczywistości.

W ten sposób zaczyna redukować wszelkie nieprzyjemne stany: napięcia, zmęczenia, zdenerwowania. Procesy emocjonalne osób uzależnionych od alkoholu są nastawione na nieustanne dążenie do zdobycia oraz spożycia trunku. Co więcej, chorym wydaje się, że nie tracą kontroli nad swoim życiem, dopóki są w stanie panować nad emocjami.

  • W miarę zaawansowania nałogu nasila się egoizm oraz egocentryzm.
  • Alkoholik traci kontakt ze światem, wzmaga się u niego rozdrażnienie oraz chwiejność emocjonalna.
  • Jeszcze jednym specyficznym aspektem, z jakim jest ściśle związana choroba alkoholowa, jest zmiana postrzegania własnej osoby.
  • Wynika to przede wszystkim z faktu, że osobowość chorego ulega rozproszeniu oraz dezintegracji.

Z jednej strony uzależniony postrzega siebie jako jednostkę pełną możliwości, kompetencji oraz wewnętrznej siły. Z drugiej, im częściej sięga po używkę, tym bardziej po ustąpieniu upojenia alkoholowego zaczyna zdawać sobie sprawę z popełnianych błędów, grzechów, złych czynów.

poczucie winy i wstydu, narastająca złość, a niekiedy nawet agresja, zaburzenia pamięci i świadomości, stany depresyjne, częste wahania nastroju, pogarszająca się sprawność intelektualna, problemy z pamięcią i koncentracją, coraz mocniej odczuwany lęk i niepokój, gwałtowne reakcje emocjonalne.

Podsumowując, za najważniejsze objawy uzależnienia od alkoholu uznaje się:

spożywanie alkoholu mimo szkód wywołanych piciem, leczenie alkoholem kaca, picie w samotności, jednorazowe spożywanie większych ilości alkoholu (powyżej 100 gramów alkoholu etylowego), trudności z przypominaniem sobie wydarzeń z dnia poprzedniego, siadanie za kierownicę pod wpływem alkoholu, rozdrażnienie i nerwowość w sytuacji braku dostępu do alkoholu, otrzymywanie od ludzi informacji wskazujących na ograniczenie spożywania alkoholu.

Jak zachowuje się trzeźwy alkoholik?

Jak na trzeźwego alkoholika wpłynęło przejście choroby alkoholowej? – Trzeźwiejący alkoholik podczas trwania choroby alkoholowej, często kształtuje mechanizm obronny, który ma na celu usprawiedliwienie jego nałogu. Ta choroba zmienia w pełni jego zachowanie.

Można powiedzieć, że w czasie jej trwania alkoholicy stają się innymi ludźmi. Trzeźwy alkoholik wraz z ilością spożywanego alkoholu tracił wszelkie zahamowania, prowokował konflikty z bliskimi i zaniedbywał swoje dotychczasowe obowiązki domowe. Agresywne reakcje były dla niego czymś normalnym, a w jego życiu pojawiały się apatyczne uczucia.

Przejście choroby alkoholowej może być dowodem, że starania osoby uzależnionej nie poszły na marne, jednakże drudzy alkoholicy mogą czuć się źle, z tym że przejście tej choroby nie jest końcem procesu leczenia.

Dlaczego alkoholik zaprzecza?

Na czym polega mechanizm iluzji i zaprzeczania? – Mechanizm iluzji i zaprzeczania rozwija się u osoby uzależnionej od alkoholu. Tuż obok mechanizmu nałogowej regulacji uczuć i mechanizmu rozpraszania Ja, mechanizm iluzji i zaprzeczania może u alkoholika przybierać naprawdę niewiarygodne rozmiary.

Czy alkoholik jest zdolny do miłości?

Czy osoba uzależniona może wrócić do normalnego odczuwania emocji? – Aktywny alkoholik niestety nie będzie w stanie panować nad swoimi uczuciami – aby możliwa była poprawa, konieczne jest osiągnięcie trzeźwości i wzięcie udziału w terapii. Na szczęście powrót do normalności jest możliwy, jednak będzie wymagał sporej ilości pracy i samozaparcia osoby pragnącej wyjść z uzależnienia.

Na terapii chorzy uczą się na powrót nazywać swoje emocje, poznają także prawidłowe sposoby radzenia sobie z nimi. Specjaliści pokazują im, że istnieją inne metody osiągnięcia równowagi i dobrego samopoczucia, niż sięgnięcie po alkohol. Uczą ich także o emocjach, jakie odczuwają ich najbliżsi. Warto pamiętać, że alkoholizm to skomplikowany problem, a próba samodzielnego rozmawiania z aktywnym alkoholikiem o uczuciach raczej nie będzie skuteczna.

Najlepiej postarać się o odpowiednią terapię, która pomoże choremu wyjść z wyniszczającego nałogu.

Czego nie powinna robić żona alkoholika?

Maja Stasińska / Onet.pl Ciągle czekają aż on wróci, modlą się, żeby choć jeden dzień był trzeźwy, a w skrajnych przypadkach kupują alkohol, żeby nie wychodził z domu. Żony alkoholików latami wierzą, że są w stanie pomóc swoim uzależnionym partnerom. Psychologowie są zdania, że czasami najlepiej nie pilnować, nie niańczyć, ale zostawić samemu sobie, bo inaczej nie weźmie odpowiedzialności za swoje życie.

Maria alkoholika wyobrażała sobie tak: leży pijany na ławce na przystanku albo zatacza się na ulicy, zawsze brudny i biedny. Widywała takich na mieście, ale w jej świecie rządzą inne wartości, przecież jest prawniczką z inteligenckiej rodziny, żoną lekarza. W przyszłości zrozumie, że również córką alkoholika i żoną alkoholika.

Ale zanim do tego dojdzie, minie wiele lat i niepewność, co przyniesie kolejny dzień. – W naszym domu zawsze było morze alkoholu, bo rodzice, oboje profesorowie, dostawali go od swoich magistrantów i doktorantów. Cała szafka w kuchni była zastawiona butelkami.

Ojciec popijał codziennie, po kieliszku wina czy koniaku. Chociaż dzisiaj domyślam się, że tych kieliszków było pewnie więcej niż jeden. Nie zataczał się po ulicy, ale co rano czułam nieprzyjemny zapach przetrawionego alkoholu z jego ust – mówi Maria. Rodzice kłócili się, ale mieli podejście, że dzieci muszą się uczyć, więc nie włączali Marii i jej brata w swoje sprawy.

Pamięta jednak to napięcie, kiedy bała się, że zza zamkniętych drzwi kuchni znowu będą dochodziły krzyki. Nie lubiła wieczorów w domu. Kiedy była starsza, często spędzała je u swojej przyjaciółki, mówiła, że idzie pouczyć się do Joli. Czasami zostawała u niej na noc, bo tam był spokój, którego ona tak bardzo potrzebowała.

  1. Robert Rejniak specjalista psychoterapii uzależnień z Zespołu Psychoterapeutyczno-Szkoleniowego Terapeutica w Bydgoszczy, zauważa, że uzależnienie partnera częściej znoszą kobiety zależne np.
  2. Ekonomicznie od pijącego mężczyzny.
  3. A także te pochodzące z rodziny alkoholowej, które przejmują wzorce postępowania z alkoholikiem.

Umieją dostosować się do jego cyklu picia i trzeźwości. Ładują baterie w okresach jego abstynencji, żeby mieć siły na czas kryzysu. Często wręcz wykorzystują sytuację, kiedy on ma poczucie winy, że znowu nawalił, mogą na nim wymusić niektóre rzeczy. – Lepiej radzą sobie z uzależnionym partnerem kobiety samodzielne, niezależne finansowo, które mają wysokie poczucie własnej wartości, z rodzin, gdzie nie było problemów z alkoholem.

  • One wyraźniej widzą problem, mają większe wymagania wobec partnera, potrafią szukać pomocy – mówi Robert Rejniak.
  • Zdrowy związek z alkoholikiem jest możliwy? * Jestem alkoholiczką.
  • Trzeźwieję * Co robić, by mężczyzna nie pił Żeby tylko nikt nie wiedział W domu Marii też było dużo alkoholu, bo lekarze dostają go w dowód wdzięczności od pacjentów.

Całe jej życie kręciło się wokół tego, żeby nikt się nie dowiedział, że mąż pije. Po pierwsze: to wstyd, są przecież ludźmi na poziomie, a alkoholizm kojarzył jej się z biedą i patologią. Po drugie: mąż jest ortopedą, a w jego zawodzie nie ma miejsca na nietrzeźwość i błędy.

Wieczorem Maria pilnowała, żeby nie wypił za dużo, bo rano nie będzie dał rady wstać na dyżur. Wydzielała alkohol. Czasami odstawiał, często jednak awanturował się. W końcu stwierdzała – dość, zabierała i chowała pod klucz. Nie zawsze dało się zabrać. wtedy krzyczał, że jest wolnym człowiekiem, a ona zachowuje się, jak strażnik więzienny.

Pił i zwalał się na łóżko. Maria rozbierała go, żeby nie spał w ubraniu. Zanim wstał były już zakupy i śniadanie – sok pomidorowy i jajecznica. – Bałam się, że straci pracę. Był ordynatorem ortopedii dużego szpitala. Długo myślałam, że pomagam mu, ratuję rodzinę.

  • Tylko, że nie miałam czasu dla dzieci, bo ciągle zajmowałam się dorosłym facetem – wspomina Maria.
  • Bożena łapała się na tym, że biegła po pół litra wódki dla męża, żeby tylko nie poszedł do meliny, bo wtedy odchodziła od zmysłów, nie wiedziała, co się z nim dzieje.
  • Obiecał jej, że jak mu przyniesie alkohol, to wypije w swoim pokoju i pójdzie spać.

Z dwojga złego wolała już żeby był pijany, ale przynajmniej bezpieczny. Wstydziła się przed ekspedientką, że tak często kupuje wódkę, bała się, że jeszcze pomyśli, że Bożena pije i nie zajmuje się dziećmi. A w niewielkiej miejscowości wszyscy się znają.

Przed telewizorem upijał się, często pijany zasypiał w fotelu. Ale najważniejsze było w tym momencie, że jest w domu. Zdarzało się, że nie pił kilka dni, a moja nadzieja, że tak już będzie zawsze rosła natychmiast – mówi Bożena. Kiedy nie wracał do domu na noc, Bożena szukała go po ulicach, wyciągała z domów kolegów od kieliszka.

Czasami wracał nad ranem, strzęp człowieka: brudny, śmierdzący, opuchnięty. Prała rzeczy, chociaż brzydziła się ich dotknąć. Nieraz zarzygał pościel. Płakała, sprzątała i myślała, że najważniejsze, że nic gorszego się nie stało, bo przecież gdyby leżał na plecach, to mógłby się udusić.

  • Robert Rejniak zauważa, że przewrotności sytuacji polega na tym, że szkodzi to, co pozornie miałoby pomóc alkoholikowi, a zachowania bliskich, które wydają się złe, najskuteczniej mogą wyrwać go z nałogu.
  • Najczęściej popełniane błędy w dobrej wierze to: wymuszanie obietnic poprawy, chowanie i wylewanie alkoholu, który i tak przecież sobie alkoholik kupi.

Często też partnerzy pijanego kładą do łóżka; kryją przed rodziną, mówią, że przez chorobę nie odwiedził bliskich; dbają, żeby w pracy nikt się nie dowiedział, że ma problemy z nałogiem na zasadzie – ona wyprasuje koszulę i ogoli go, żeby tylko stawił się w firmie.

Alkoholizm staje się rodzinną tajemnicą: nikogo nie zapraszają do siebie, nigdzie nie chodzą, boją się prosić o pomoc, bo jeszcze się wyda. – Chroniąc alkoholika przed konsekwencjami nałogu, stwarzamy mu komfortowe warunki do picia. Bo po co ma iść na leczenie, skoro rano budzi się w łóżku, ma podane śniadanie i uprasowaną koszulę.

Nie jest w stanie zobaczyć skutków swojego postępowania. Gdyby obudził się w ciuchach, leżąc zziębnięty na podłodze w przedpokoju, gdzie padł poprzedniego wieczora i został sam, bo żona i dzieci wyprowadzili się, miałby okazje zobaczyć, czym kończy się jego picie – mówi Robert Rejniak.

Bożena jest nauczycielką w małej szkółce. Dorastała w niewielkim mieście na południu Polski, ale marzyła, że zamieszka na wsi, będzie miała dom z ogrodem, żeby dzieci nie wychowywały się w spalinach. Poza tym na wsi człowiek nie jest anonimowy, wszyscy się znają, jest z kim pogadać, a w bloku można przeżyć całe życie i nie wiedzieć, kto obok mieszka.

See also:  Dlaczego Mleko Bez Laktozy Jest SOdkie

Teraz jednak nie może ze wstydu przejść ulicą, po tym, jak jej mąż z kolegami okradli sąsiada, żeby mieć na alkohol. Uprosiła, że odda pieniądze za tę piłę motorową, żeby tylko nie wnosił sprawy do sądu. – To nie jest tak, że głupia naiwniaczka władowała się w małżeństwo z alkoholikiem.

  1. Nałóg rozwijał się z czasem.
  2. Janek na początku pił tylko z kolegami na dyskotece, w weekend.
  3. Nie zauważyłam niczego szczególnego, bo wtedy przecież wszyscy piją – mówi Bożena.
  4. Na dobre rozpił się w pracy.
  5. Wszystko było dobrze dopóki był kierowcą w chłodni, ale zlikwidowali zakład.
  6. Zatrudnienie znalazł w lesie jako drwal.

Coraz częściej wracał pijany, po piwko z kolegami było na porządku dziennym. Jeszcze się nie zataczał, ale czuć było, że coś jednak wypił. W końcu wyrzucili go z pracy. Załamał się, siedział na zasiłku dla bezrobotnych i coraz częściej upijał do nieprzytomności.

Samotność żony alkoholika Maria całymi latami z pokorą godną świętej pilnowała męża, żeby wieczorem nie wypił za dużo i reanimowała go rano. Świętą mogłaby też zostać Bożena, bo do zdarza jej się biegać po alkohol dla swojego męża, żeby tylko nie poszedł w cug, bo może nie wrócić kilka dni. A ona woli mieć go na oku.

Obie wiele lat nikomu nie poskarżyły się nawet, głównie ze wstydu. Bo jak przekonuje Bożena, rodzinne brudy pierze się w domu, a nie rozwleka po świecie. – Mąż jest szanowanym lekarzem, do którego pacjenci dobijają się. Tylko, nie zdają sobie sprawy, że lata świetności dawno ma za sobą.

  • Omu miałam powiedzieć, że w domu jest już tylko pijakiem.
  • Przed światem chciałam zachować pozory, że żyję ze świetnym człowiekiem i sama w to wierzyć.
  • Ale czułam się potwornie samotna – mówi Maria.
  • Żony alkoholików za wszelką cenę chcą chronić dzieci.
  • Mają nadzieję, że one niczego nie widzą, nie zorientują się, nie będą cierpiały i wstydziły się ojca.

Bożena całe lata pilnowała, żeby ojciec pił zamknięty w swoim pokoju. Dzieci Marii chodzą na zajęcia pozalekcyjne, bo wszystkie są uzdolnione muzycznie.16-letnia Kasia i 13-letni Jasiek grają na skrzypcach, 9-letnia Hela uczy się śpiewu. Wieczorem czeka je jeszcze odrabianie lekcji, w swoich pokojach.

  • I zanim zasiadły przed telewizorem, Maria starała się, żeby mąż już nie siedział z kieliszkiem w ręku.
  • W pewnym momencie zauważyła, że w ogóle izoluje dzieci od niego.
  • W końcu Kasia powiedziała: „Dlaczego ojciec nie pójdzie na leczenie, przecież on chleje codziennie”.
  • Zrozumiałam wtedy, że moje dzieci wcale nie są już takie małe, że one wszystko widzą i wszystko rozumieją.

A my gotujemy im piekło. Zadałam sobie pytanie: no właśnie, dlaczego on nie pójdzie na leczenie? Byłam strasznie zmęczona tym jego pijaństwem – mówi Maria. Odbić się od dna Maria namawiała męża na leczenie. Ale zapewniał, że od kieliszka wina wieczorem, jeszcze nikt nie umarł – wie to, bo sam jest lekarzem.

  1. I cały czas przekonywał, że jak tylko by chciał, może przestać.
  2. Maria zaczęła szukać pomocy, rozmawiała z psychoterapeutą w poradni leczenia uzależnień.
  3. Przede wszystkim nie należy chronić przed konsekwencjami picia, nawet jeśli wydaje się, że stanie mu się „coś złego”.
  4. Niech obudzi się w swoich wymiocinach, niech dostanie naganę w pracy.

Czasami alkoholik musi sięgnąć dna, żeby się od niego odbić. Tyle, że to dno jest na różnych poziomach. Niektórzy zgłaszają się na terapię, bo są przerażeni, kiedy pierwszy raz uderzą żonę. Dla innych ta granica będzie dużo niżej. Oczywiście, jeśli jest zagrożone życie, to trzeba wezwać pogotowie.

  1. I przede wszystkim szukać pomocy.
  2. Najlepiej zgłosić się do poradni uzależnień, ale można też czytać książki, wchodzić na fora internetowe, dowiadywać się, czym jest alkoholizm, współuzależnienie i jakich błędów nie popełniać – radzi Robert Rejniak.
  3. Maria przyznaje, że wiele lat potrzebowała, żeby zrozumieć, że pomagając mu – krzywdzi go.

Przestała go pilnować, powiedziała, że już nie ma siły, że jak będzie pił, to ona bierze dzieci i odchodzi. Sama w to nie wierzyła, on też nie uwierzył. Zmieniło się tyle, że pił poza domem. Ich znajomy lekarz wziął Marię na słówko i powiedział, że z Witkiem dzieje się źle, że już o tym mówią w szpitalu.

Cudem udało się uniknąć skandalu, kiedy przyszedł do pracy pijany i ktoś wezwał policję. Dyrektor załagodził sprawę, ale powiedział mu, żeby zrzekł się stanowiska i poszedł na leczenie, obiecał pracę w przyszpitalnej przychodni. – Dotarło do niego, że może stracić wszystko. Przestraszył się. On poszedł na leczenie, a ja na terapię dla współuzależnionych, bo uświadomiłam sobie, że chroniłam go tak, jak moja matka chroniła ojca, że muszę uporać się z demonami mojego dzieciństwa, żeby ułożyć sobie życie.

Inaczej ten ogon będzie się za mną ciągnął przez resztę życia – mówi Maria. Bożena zagroziła, że jeśli nie pójdzie na leczenie, to będzie musiał się wyprowadzić. W pobliskim mieście, 15 kilometrów od miejscowości, w której mieszkają, jest poradnia antyalkoholowa.

Nawet wyszedł z domu, ale do poradni nie dotarł. Wrócił wieczorem, kompletnie pijany. Obiecał, że zdecyduje się na wszycie esperalu. Kilka miesięcy był trzeźwy, a Bożena była wniebowzięta. Biegała wokół niego: obiadek, spacer w niedzielę z całą rodziną. Nawet już nie wspominała, że powinien szukać pracy, żeby nie wpadł w depresję.

Pewnego dnia wyszedł na zakupy i nie wrócił na noc. Okazało się, że umarł jego kumpel od kieliszka i tak się tym przejął, że musiał opić to ze swoimi dawnymi kolegami. – Nie mogę go zostawić, bo nie będę miała już do kogo wrócić, zapije się, stoczy do reszty.

Trzyma się jakoś, dopóki z nim jestem. To mój mąż, ojciec moich dzieci. One mimo wszystko go kochają. Najgorsze jest to, że nie umiem mu pomóc – mówi Bożena. Bożena często wchodzi na fora, żeby pozmawiać z innymi kobietami, w takiej sytuacji, jak ona. Za radą internautek przestała mężowi kupować wódkę i kryć go przed całym światem.

Znalazła dla niego pracę, wyprosiła dyrektora szkoły, żeby dał mu etat konserwatora. I sprawę postawiła jasno: jeśli narobi jej wstydu, to już drugiej szansy mu nie da. Na razie się stara, ale Bożena nie ukrywa, że boi się, co będzie, jeśli nie wytrzyma.

Jak alkoholik traktuje rodzine?

Alkohol a rodzina ALKOHOL A RODZINA Rodzina najczęściej rozumiana jest jako pewien system. System ten składa się z poszczególnych elementów. Taki model zakłada, że wszelkie zmiany jakie zachodzą w którymkolwiek elemencie (członek rodziny) mają wpływ na pozostałe elementy.

Pozostali członkowie rodziny także dokonują zmian, dążąc do zachowania równowagi systemu. Rodzina z problemem alkoholowym jest to taka rodzina w której choćby jedna osoba pije w sposób nadmierny, przynoszący cały szereg szkód. Osoba ta jest zwykle uzależniona od alkoholu. Alkoholik (alkoholiczka) poprzez swoje zachowanie zakłóca ustalony w rodzinie porządek.

Pozostali członkowie rodziny dokonują różnorodnych prób przystosowania się do sytuacji. Sposoby przystosowania się rodziny zależne będą od tego czy alkoholik aktualnie pije, czy też nie. Wysiłek członków rodziny skoncentrowany jest na zmniejszeniu bólu jaki niesie za sobą codzienność.

Sposób dostosowania się członków rodziny może prowadzić do wytworzenia się zachowań prowadzących do podtrzymywania alkoholika w jego chorobie. Mogą one polegać na usprawiedliwianiu alkoholika przed otoczeniem, niwelowaniu konsekwencji związanych z piciem, ukrywaniu picia, etc. W rodzinie alkoholowej zachwiane są granice psychologiczne poszczególnych osób, co powoduje zakłócenia w planowaniu, realizacji planów, komunikacji i reakcji emocjonalnych.

Kolejną istotna sprawą jest nie wyrażanie uczuć szczególnie tych związanych z piciem. Członkowie rodziny z powodu lęku również manipulują komunikatami pomiędzy sobą, co wprowadza dodatkowy chaos w rodzinie. Zanim jednak rodzina (żona / mąż, dzieci) dokona swoistego przystosowania do trudnej sytuacji w jakiej żyje przechodzi pewne etapy przemian.

Wszystko zaczyna się zwykle niewinnie, gdyż alkohol towarzyszy ludziom często w przyjemnych momentach życia. Z czasem stosunki rodzinne ulegają zmianom. Podobnie jak rozwój uzależnienia tak i sytuacja rodziny zostały ujęte w fazy przystosowania się do życia w rodzinie z problemem alkoholowym. Opisu tych faz dokonała amerykanka Joan Jackson.1 Faza,

Zaczynają się incydenty nadmiernego picia i choć są sporadyczne, tworzą napięcia w układzie małżeńskim. Rodzina (żona) podejmuje próby interwencji, ale wobec oporu osoby pijącej nie odgrywają one właściwej roli. Rozwija się system wymówek, usprawiedliwień, obietnic i ich naruszania.

  • Dominującą postawą jest zaprzeczanie obecności problemu.2 Faza,
  • Z nasilaniem się incydentów alkoholowych rośnie izolacja rodziny.
  • Coraz więcej zachowań i myśli jej członków koncentruje się wokół picia,
  • Wzrasta napięcie i pretensje, pogarszają się relacje małżeńskie, pojawiają się zaburzenia emocjonalne u dzieci.

Podejmowane są próby utrzymania struktury życia rodzinnego w niezmienionej postaci i ukrywania negatywnych konsekwencji picia.3 Faza. Rodzina zaczyna rezygnować z prób sprawowania kontroli nad zachowaniami alkoholowymi. Zaczyna się zajmować przede wszystkim tym, co może pomóc w zmniejszaniu doraźnego napięcia, a mniej osiąganiem innych, bardziej odległych celów.

Zaburzenia u dzieci stają się wyraźniejsze, kończą się próby podtrzymania złudzeń dotyczących wypełniania przez pijącego jego podstawowych ról. Nasila się dezorganizacja życia rodzinnego.4 Faza. Żona (na ogół) podejmuje kontrolę nad życiem rodzinnym i zaczyna traktować męża jak krnąbrne i duże dziecko.

Litość i silne uczucia opiekuńcze zastępują poprzednio przeżywane pretensje i wrogość. Rodzina staje się trochę bardziej stabilna i zorganizowana w taki sposób, by pomniejszyć zaburzające skutki zachowania alkoholika.5 Faza. Żona zaczyna się odseparowywać od pijącego nadal męża i z czasem następuje rozstanie.Postępowanie żony jest skoncentrowane na rozwiązywaniu różnorodnych problemów środowiskowych, bytowych i emocjonalnych związanych z rosnącą determinacją, do ucieczki od problemów alkoholowych i od męża włącznie.

Fizycznie rozstanie może nastąpić przez śmierć alkoholika.6 Faza. Żona i dzieci dokonują reorganizacji rodziny i zaczynają żyć bez osoby uzależnionej. Oznacza to uczenie się samodzielności, rozstawania się z pretensjami i oczekiwaniami, które mogłyby podtrzymać więź z osoba uzależnioną.7 Faza, Mąż osiąga ewentualnie stabilną abstynencję i rodzina stara się ponownie zorganizować w celu włączenia trzeźwego alkoholika.

Podejmowane są kolejne próby radzenia sobie z problemami, nasilanymi często przez trudności emocjonalne ponownego przystosowania się i przeszkody środowiskowe 1), Życie w rodzinie alkoholowej jest przepełnione stresem niejednokrotnie całymi latami. Jest to swoistego rodzaju doświadczenie pozostawiające niewątpliwie „ślady” i uszkodzenia u wszystkich członków rodziny – dorosłych i dzieci.

  • 1. Pozostawanie w sytuacji chronicznego stresu i zagrożenia,
  • 2. Bezpośredni kontakt z patologicznymi zachowaniami bliskiej osoby,
  • 3. Negatywne i piętnujące porównania społeczne 2)

Dzieci w rodzinie z problemem alkoholowym również dokonują przystosowania się do trudnej sytuacji rodzinnej. Przyjmują więc określone role. Ryzyko pełnienia tych ról, to możliwość utrwalenia się pewnych reakcji, zachowań i postaw. Często zdarza się, że dorosłe życie tych osób jest przepełnione trudnościami mającymi korzenie w doswiadczeniach z dzieciństwa.

  1. Ponieważ w swoich badaniach zajmowałem się żonami alkoholików i ich problemami więc głęboka analiza sytuacji dzieci dla potrzeb niniejszej pracy wydaje się niekonieczna.
  2. Ta krótka wzmianka jest tylko podkreśleniem ważności dzieci i ich spraw w sytuacji życia w rodzinie z problemem alkoholowym.
  3. Pułapka współuzależnienia -sytuacja żon alkoholików.

Zespół cierpień i zaburzeń członków rodziny alkoholowejokreśla się pojęciem Współuzależnienia, Jest to cena, którą bliscy alkoholika płacą za życie w sytuacji uporczywego stresu psychologicznego 1) Chociaż termin ten jest coraz częściej używany brakuje jego jednoznacznej definicji.

Kiedy mówimy o współuzależnieniu najczęściej mamy na myśli żony alkoholika, rzadziej matki, siostry oraz dzieci. Zapewne dlatego, że żona alkoholika jest osobą najbardziej narażoną na ponoszenie wszelkiego rodzaju szkód. Jako osoba – wydaje się najbliższa mężowi podejmuje cały szereg decyzji i wysiłku w celu poprawy sytuacji rodzinnej.

Mówiąc o próbach zmian najczęściej dotyczą one sytuacji męża, (żeby przestał pić) następnie dzieci, (aby je chronić przed złem jakie niesie za sobą picie ojca) dopiero na końcu żona zwykle myśli o zmianie swojej osobistej sytuacji. Bardzo często żona staje się tarczą ochronną broniącą swoje dzieci.

Doświadcza za to wiele przykrości ze strony męża, włącznie z przemocą słowną i fizyczna. Ten cały dramat rozgrywa się głównie w czterech ścianach i czasami całymi latami ukrywany jest przed światem. współuzależnienie nie jest chorobą, ale pułapką psychologiczną w którą wciąga samo życie z alkoholikiem Wyrwanie się z takiej pułapki jest niezwykle trudne bez pomocy innych ludzi.

W sytuację tą zaangażowany jest cały świat emocji w którym dominujące uczucie to cierpienie. Umysł, który mógłby pomóc w wyzwalaniu się z tej pułapki ulega powolnemu zniewoleniu. Zaczyna pracować na usługach współuzależnienia.

  1. Żona alkoholika prezentuje specyficzny – stereotypowy sposób myślenia szczególnie dotyczący kilku zagadnień:
  2. 1. Picie męża-nadużywanie,
  3. 2. Małżeństwo i rodzina,
  4. 3. Mężczyzna i kobieta – relacje,
  5. 4. Porządek świata,

5. Ocena siebie (kim jestem).

  • Myślenie to spełnia określone funkcje :
  • 1. Wzmacnianie poczucia bezradności,
  • 2. Wzmacnianie tendencji autodestrukcyjnych,
  • 3. Usprawiedliwianie zaprzestania poszukiwań rozwiązań konstruktywnych,
  • 4. Uniemożliwianie poszukiwania pomocy na zewnątrz (poza rodziną),

5. Podtrzymywanie irracjonalnych nadziei na cudowną poprawę sytuacji.1) Zakłócony sposób myślenia ma swoje odbicie w przekonaniach żon alkoholików, które w trakcie terapii współuzależnienia ujawniają je. Oto przykłady:

  • Lepiej pijącemu mężowi się nie sprzeciwiać, bo będzie jeszcze gorzej,
  • Kto zbyt wiele chce może wszystko stracić,
  • Jeżeli moja rodzina rozpada się, to znaczy, że ja jestem nic nie warta,
  • Pijany mężczyzna ma prawo być agresywny,
  • Jeżeli mąż bije, to znaczy, że kocha,
  • Należy nieść swój krzyż i nie użalać się nad sobą,
  • Nikt z zewnątrz nie może pomóc jeżeli mąż i żona się nie dogadują,
  • Lepszy pijący mąż, niż żaden.
  • Nie mam prawa zawracać komuś głowy swoimi beznadziejnymi problemami,
  • Jeżeli żona wytrwale kocha męża, to w końcu wrócą szczęśliwe dni,
  • Najgorsze trzeba przeczekać, a los mi za to wynagrodzi,

Myślenie to przenosi się również na obszar postępowania żony. Do typowych zachowań żony alkoholika zaliczyć należy: 1. Łagodzenie skutków picia przez męża ( np. mycie go, rozbieranie, kładzenie do łóżka etc.) 2. Próby kontrolowania dostępu do alkoholu, 3.

Dostarczanie alibi do picia (np. usprawiedliwianie w pracy), 4. Wykorzystywanie dzieci do wywierania wpływu na pijącego ( np. wysyłanie dziecka po ojca do knajpy), 5. Próby dotrzymania kroku w piciu ( „lepiej niech pije ze mną w domu”, „jak ja wypije trochę, to on wypije mniej”) 1) U żon alkoholików mogą również zachodzić zmiany w ich osobowości zwłaszcza w strukturze „JA”.

Szczególnie dotyczy to ich tożsamości. Trudne doświadczenia życiowe, chroniczny stres, bezradność, załamywanie się powoduje, że żona alkoholika zaczyna myśleć, że przyczyna jej nieszczęść i niepowodzeń tkwi w niej samej. Pojawiają się często myśli „to coś ze mną nie jest w porządku”, „to ja jestem winna temu wszystkiemu”.

Jakby temu było mało, to jeszcze sam chory alkoholik stara się podtrzymywać jej przekonania. Żeby spokojnie i bez wyrzutów sumienia kontynuować swoje picie obwinia żonę za to, że pije („gdybyś była inna to ja bym nie pił”, „jak się ma taką, żonę, to trudno nie pić). Ten pogłębiający się dramat polega na trudnościach w ustaleniu Kim i Jakim się jest ? Z czasem zaczyna przeważać negatywne myślenie o sobie.

Efektem tego myślenia zaczyna być negowanie swoich podstawowych praw do miłości, szacunku, godności, pojawia się utrata nadziei, pustka duchowa a jedynym rozsądnym rozwiązaniem dla człowieka, który opadł z sił jest zwrócenie się o pomoc do innych ludzi.1) Sztander W.

Kiedy alkoholik zaczyna trzeźwo myśleć?

Jakie są etapy zdrowienia z uzależnienia od alkoholu? Dlaczego Alkoholik Wyzywa Uzależnienie od alkoholu to choroba, na którą nie zapada się z dnia na dzień. Jej objawy nasilają się w miarę upływu czasu. Podobnie jak uzależnianie ma swoją dynamikę i przebiega etapami, tak samo zdrowienie jest długotrwałym procesem, który niekiedy może trwać latami.

Z leczeniem nie należy jednak zwlekać, a rozpocząć je można na każdym etapie choroby. Istnieją cztery etapy zdrowienia z uzależnienia od alkoholu. Etap pierwszy: świadomość, rozpoznanie uzależnienia To jeszcze moment, w którym osoba uzależniona sięga po alkohol. Najczęściej momentem przełomowym, rozpoczynającym proces powrotu do zdrowia, jest rozpoznanie uzależnienia.

Jak pisze Ewa Włodarczyk: „Punktem przełomowym jest jakiś punkt zwrotny w życiu osoby, jakieś znaczące wydarzenie. Sięgnięcie dna, kapitulacja w postaci akceptacji utraty kontroli nad piciem alkoholu wyznaczają punkt, od którego zaczyna się przemiana”.

  1. Etap drugi: przejściowy Sprowadza się do przyjęcia do wiadomości realiów na temat choroby oraz przyznanie się do bycia osobą uzależnioną od alkoholu.
  2. Mówi się również, że to moment uznania swojej bezsilności wobec alkoholu / ograniczeń wynikających z uzależnienia i dopuszczenie wizji trzeźwego życia.

W tej fazie osoba uzależniona zaczyna przełamywać izolację społeczną i poszukiwać pomocy w wyjściu z nałogu. Uczy się również stopniowo zastępować picie alkoholu innymi nawykami, otwierając się przy tym na informacje o chorobie alkoholowej. To też moment detoksykacji i odtruwania organizmu.

Etap trzeci: powrót do zdrowia To kontynuacja fazy przejściowej. Na tym etapie ważne jest umacnianie się w dążeniu do trzeźwości i praca nad rozwojem osobistym, w tym również w grupach samopomocowych (Anonimowych Alkoholików, grupach wsparcia czy klubach abstynenckich). Jak pisze Ewa Włodarczyk, osoba uzależniona od alkoholu „zaczyna stopniowo wracać do układów rodzinnych, towarzyskich i zawodowych, zmienia światopogląd, rozszerza dotychczasowe horyzonty i swoją świadomość, zaczynając inaczej postrzegać siebie i świat zewnętrzny oraz doświadczając wsparcia ze strony innych”.

Bardzo ważne na tym etapie jest dbanie o higienę psychiczną, w tym o umiejętne i konstruktywne rozładowywanie napięć w sytuacjach stresowych. Można powiedzieć, że ten etap cechuje bardzo intensywny wgląd w siebie i zaangażowanie w działania, które pomagają wypełnić pustkę po alkoholu.

Etap czwarty: trzeźwość To czas, w którym są utrwalane zachowania abstynenckie. Osoba uzależniona uczy się „życia na trzeźwo” w różnych sytuacjach towarzyskich. Dba o doskonalenie rozwoju emocjonalnego, duchowego oraz troszczy się o relacje z innymi. Na tym etapie odzyskuje też zaufanie innych i zaufanie do samego siebie.

Docelowo następuje całkowita zmiana stylu życia i pełna akceptacja trzeźwości jako stanu ciała, umysłu i ducha. Jak podkreśla Stefania Brown „trzeźwienie to trwająca w czasie ciągłość ruchu i zmian”. Pierwsze miesiące leczenia Bohdan T. Woronowicz zwraca uwagę na jeszcze jedną zależność widoczną szczególnie w pierwszych miesiącach leczenia, a mianowicie zależność między zmianami biochemicznymi w mózgu a przebiegiem procesu zdrowienia.

  1. Faza odwrotu ( 0-15 dni) – widoczne są: spadek nastroju i aktywności, rozdrażnienie i niepokój,
  2. Faza miesiąca miodowego (16-45 dni) – poprawa nastroju, wzrost aktywności, optymizm, racjonalne myślenie,
  3. Faza muru (46-120 dni) – ogólny dyskomfort fizyczny i psychiczny, spadek nastroju i aktywności, trudności w koncentracji,
  4. Faza przystosowania (4-6 miesięcy),
  5. Faza rozwiązań (6-12 miesięcy).

Dwa ostatnie etapy to głównie zmaganie się z problemami wcześniej ukrytymi „pod powłoką” alkoholu. Dominującym uczuciem jest często znudzenie swoim funkcjonowaniem „na trzeźwo”.

  • Czytaj też:
  • Źródła:
  • Plakat edukacyjny „Fazy rozwoju uzależnienia od alkoholu oraz etapy zdrowienia z programem terapii”, op. Paweł Kołakowski i Jerzy Drabik

Bohdan T. Woronowicz, „Na zdrowie”, Wyd. Media Rodzina, Parpamedia, 2008 Ewa Włodarczyk, „”, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, 2016 : Jakie są etapy zdrowienia z uzależnienia od alkoholu?